Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało, by w ustawie zasadniczej pojawił się zapis o tym, że dobre imię Rzeczpospolitej Polskiej i narodu polskiego podlega ochronie prawnej. Wiceszef resortu Patryk Jaki oczekuje w tej sprawie poparcia wszystkich klubów parlamentarnych.

- Zbyt często spotykamy się z określeniami "polskie obozy koncentracyjne", "polskie obozy zagłady". W ten sposób fałszowane są fakty historyczne, a co najważniejsze – z ofiary czyni się sprawcę. Dlatego chcemy stanowczo i głośno powiedzieć: dość. Dość oszczerstw i robienia z Polaków sprawców Holocaustu. Naszym obowiązkiem jest dbanie o dobry wizerunek i o dobre imię Polski za granicą. To również wielkie zobowiązanie wobec naszych przodków. Nie możemy pozwolić na przypisywanie Polakom i Rzeczypospolitej Polskiej odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie, których  sami byliśmy ofiarami – oświadczył wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Jednak poseł Michał Szczerba przekonuje, że rząd na PO w tej sprawie nie ma co liczyć. - Pomysł zmiany konstytucji jest absurdalny. Do tego wystarczy zmiana prawa karnego oraz cywilnego. Na szczęście w tym parlamencie jest mniejszość konstytucyjna, która skutecznie będzie blokowała jakiekolwiek zmiany w ustawie zasadniczej - deklaruje poseł PO.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało też projekt ustawy umożliwiający wytaczanie spraw karnych i cywilnych za używanie zwrotu "polski obóz". Resort chce, by było to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Resort chce również, aby śledztwo wszczynane było z urzędu przez prokuratorów IPN, a wyrok był podawany do publicznej wiadomości. Zmienić ma się też prawo cywilne.

Powództwo o ochronę dobrego imienia Polski także będzie mógł wytaczać IPN oraz organizacje pozarządowe. Ma to zapewnić wysokie odszkodowania za używanie takich sformułowań za granicą.