Zdaniem prof. Zybertowicza medialne spory o liczbę uczestników sobotniego marszu "są żenujące". Przypomnijmy, według ratusz protestowało 240 tysięcy osób, a według policji nieco ponad 40 tysięcy.

- Każdy, kto podaje kwoty, powinien powiedzieć, jaka jest jego metodologia. I to można to weryfikować! Nie może być tak, jak napisała jedna z dziennikarek, że ona "przychyla się" do 100 tysięcy. Niezależnie od tego, czy było 45 czy 90 tysięcy, to była poważna manifestacja. Pokazała, że różne grupy nie akceptują kierunku obecnych zmian – powiedział na łamach "Super Expressu" Zybertowicz.

Doradca prezydenta Dudy uważa, że rząd nie powinien ignorować marszu KOD i opozycji. - Wyprowadzenie sporych grup ludzi na ulice i skłonienie do noszenia agresywnych transparentów i wykrzykiwania wojowniczych haseł pokazują, że rząd ma problem ze skutecznym komunikowaniem się z częścią społeczeństwa. Nie da się wszystkich uczestników tego marszu sprowadzić do formuły "ludzi odciętych od apanaży" – ocenił Zybertowicz.

Jak podkreślił, na poziomie politycznym manifestacja opozycji nie zrobi na rządzie PiS zbyt wielkiego wrażenia. - Bo rządzący świetnie wiedzą, jak bardzo skłócona jest opozycja. Zróżnicowane jest jej zaplecze oraz ambicje przywódców – dodał doradca prezydenta RP.