To, co dzieje się na ulicach od paru miesięcy, to pokojowe protesty osób, które korzystają z jednego z fundamentalnych praw w każdej demokracji: prawa do wyrażania swoich poglądów - mówił były premier. Jego zdaniem prezes PiS powinien przypomnieć sobie m.in., czym kończyły się np. marsze narodowców z okazji 11 listopada, w czasie których niejednokrotnie dochodziło do starć manifestantów z policją.

To nie są sceny, jakie można było zaobserwować w ciągu któregokolwiek z tych protestów organizowanych przez obecną opozycję czy Komitet Obrony Demokracji - podkreślił Cimoszewicz.