Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, spotyka się z ministrem Macierewiczem regularnie, po kilka razy w miesiącu, bardzo często rozmawiają na temat różnych wizji i koncepcji, które przedstawia prezydentowi minister Macierewicz. Trudno oczekiwać, aby prezydent i minister mieli to samo zdanie, identyczne we wszystkich sprawach - zaznaczył Marek Magierowski w TVN24.

Dodał, że "prezydent wyraża swoje wątpliwości, minister mu tłumaczy, na czym polegają jego koncepcje, prezydent przedstawia swoje propozycje".

Jest to normalna rozmowa między zwierzchnikiem Sił Zbrojnych a ministrem obrony - zapewnił rzecznik prezydenta.

Magierowski był pytany o informacje radia RMF, które podało, że nominacji nie będzie 11 listopada, bo prezydentowi "nie do końca podobają się niektóre kandydatury oficerów, którzy mieliby uzyskać generalskie szlify, a których przedstawił szef MON". Według rozgłośni "podstawowe wątpliwości Andrzeja Dudy dotyczą m.in. nieodbycia przez część wskazanych wojskowych, generalskich kursów".

Rzecznik prezydenta odniósł się tylko do terminu nominacji generalskich. Nie skomentował wątpliwości, o których donieśli dziennikarze RMF.

Uroczystość została przeniesiona na 29 listopada, czyli Dzień Podchorążego. Trwają w tej chwili uzgodnienia między prezydentem a szefem resortu obrony na temat tych nominacji. Są pewne procedury. Te kandydatury są zgłaszane, muszą być ocenione przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, sam prezydent musi się im przyjrzeć, to trochę oczywiście trwa - tłumaczy Magierowski.

W środę wieczorem szef BBN Paweł Soloch dementował doniesienia RMF. - Najlepszym dowodem, że konfliktu nie ma, jest to, że właśnie wracam z rozmów - na polecenie pana prezydenta - z ministrem obrony. Nominacje generalskie zostały przedyskutowane i uzgodnione - zapewniał Soloch.

Ja myślę, że używanie słowa konflikt przez dziennikarzy jest pewnym nadużyciem. Trwają uzgodnienia - zaznaczył z kolei Magierowski.