Przygotowałem jako prezydent RP, w ramach swojej inicjatywy ustawodawczej, projekt ustawy o Narodowych Obchodach 100. rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. To jest projekt ustawy, która określa zasady przygotowania tychże Narodowych Obchodów - powiedział prezydent w piątek w programie I Polskiego Radia. Jak dodał, bardzo ważnym elementem projektu jest powołanie Komitetu Narodowych Obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Komitet - poinformował Duda - będzie realizował swoje zadania przez prawie cztery lata - od 2017 roku do roku 2021. (Komitet) co roku będzie opracowywał i przyjmował plan obchodów państwowych uroczystości na dany rok, związanych z odzyskaniem i utrwaleniem niepodległości - zaznaczył

Komitet będzie promował idee odzyskania niepodległości w kraju i za granicą, będzie także inicjował w tym zakresie współpracę między organami władzy państwowej, organami samorządu terytorialnego, kościołami i innymi związkami wyznaniowymi, partiami politycznymi, związkami zawodowymi, organizacjami kombatanckimi i wszelkimi organizacjami społecznymi, które będą chciały brać udział w obchodach - podkreślił Duda. Prezydent poinformował, że Komitet będzie miał skład państwowy i społeczny.

Poza najważniejszymi osobami w państwie, piastującymi urzędy państwowe, czyli prezydentem RP, marszałkiem Sejmu, marszałkiem Senatu, prezesem Rady Ministrów, ministrami: kultury, obrony narodowej, spraw zagranicznych, ministrem do spraw administracji publicznej, oświaty i wychowania, szkolnictwa wyższego, innymi podmiotami, m.in. prezesem IPN, w skład Komitetu wejdą także przedstawiciele partii politycznych, które posiadają klub poselski w Sejmie - zaznaczył prezydent.

Jak dodał w Komitecie znajdą się także przedstawiciele partii politycznych, które w ostatnich wyborach parlamentarnych, tworząc samodzielny komitet wyborczy, uzyskały co najmniej 3 proc. ważnie oddanych głosów w skali kraju, a także partie, które wchodząc w skład koalicji wyborczej, osiągnęły w skali kraju wynik co najmniej 6 proc. To zostało sformułowane w ten sposób, aby ta reprezentacja (w Komitecie) była jak najszersza i żeby w związku z tym obchody miały charakter jak najbardziej wspólny - podkreślił prezydent.

Pytany, jak obudować wspólnotę Polaków, prezydent powiedział, że Polacy mają taką specyfikę, że gdy ktoś nas zaatakuje z zewnątrz, to wszelkie podziały schodzą na drugi plan i wszyscy się rzucają do obrony ojczyzny. W momencie, kiedy się udaje odzyskać wolność, to wtedy te różnego rodzaju animozje odżywają - zaznaczył. Często widzimy, także współcześnie, taką grę na emocjach, która służy jeszcze większemu dzieleniu. Budzenie emocji na tych podziałach, to jest coś, co mnie ogromnie niepokoi - mówił Duda.

Zdaniem prezydenta, różnice w poglądach będą zawsze, ale - przekonywał - debata powinna być kulturalna, spokojna i prowadzona na argumenty. Jak ocenił, nie można tworzyć "zakłamanej rzeczywistości". Staram się, jako prezydent, wyszukiwać elementy wspólne, myślę że większość Polaków jest dumna z wielkich elementów naszej historii, z naszego szeroko pojętego, w perspektywie daleko historycznej, dorobku narodowego. To jest coś, czym powinniśmy się szczycić - przekonywał Duda.

Prezydent powiedział także, że polski przemysł obronny i zbrojeniowy wymaga istotnej odbudowy, doinwestowania, ale także takich kroków, jak większe współdziałanie między przemysłem obronnym a polską nauką.

Uważam, że idea stworzenia Obrony Terytorialnej jest bardzo dobrą ideą, bo to jest także kwestia większego zaangażowania społecznego w kwestie obronności kraju, bo przecież Obrona Terytorialna, to nie tylko (kwestia) obrony sensu stricto militarnej przez atakiem z zewnątrz, ale to jest także kwestia dobrego działania systemu bezpieczeństwa państwa w przypadku choćby klęsk żywiołowych - ocenił. Podkreślił, że będzie to formacja, która będzie miała charakter ochotniczy.

Duda przekonywał, że Polska jest państwem, tworzonym przez naród, który wyrósł na wielkiej historii i wielkiej tradycji chrześcijańskiej, tradycji obrony ojczyzny i tradycji kultywowania rodziny.

Prezydent powiedział, że jest dumny z polskiej, ambitnej młodzieży, która chce zdobywać i podbijać świat. Jak ocenił, wielkim zadaniem rządzących jest działanie na rzecz ułatwiania młodym ludziom realizacji ich planów w kraju. Najbardziej mi zależy, żeby (młodzi ludzie) nie wyjeżdżali, nie pracowali poza granicami, żeby tam nie mieli swojego głównego miejsca życia, żebyśmy ich nie tracili - podkreślił.

Duda przyznał, że cieszy się, gdy widzi młodych ludzi, dumnych z historii Polski. To właśnie młodzi tak bardzo mocno kultywują pamięć Żołnierzy Niezłomnych, ich bohaterstwa, powstania antykomunistycznego, są dumni z polskiej historii i bohaterów. To jest piękne - zaznaczył.