Pan prezydent-elekt powiedział mi, że zna Polskę w tym sensie, że zna bardzo wielu ludzi związanych z Polską. Przez całe swoje życie zawodowe, kiedy był biznesmenem mówił, że spotkał bardzo wielu ludzi polskiego pochodzenia na swojej drodze, że znane mu są także sprawy polskie generalnie - powiedział Andrzej Duda, pytany w piątek w TVP1 o swoją niedawną rozmowę telefoniczną z Donaldem Trumpem.

I powiedział, że mogę być spokojny, jeżeli chodzi o relacje polsko-amerykańskie, bo on będzie się starał, żeby one były jak najlepsze - podkreślił.

Według Dudy, "to jest bardzo istotna na tym etapie deklaracja, która jest dobrą prognozą na przyszłość".

Prezydent zaznaczył, że rozmowa z Donaldem Trumpem nie była długa, ale w jego ocenie bardzo dobra. - Trwała kilkanaście minut zaledwie; to była w jakimś sensie rozmowa zapoznawcza. Oczywiście pogratulowałem panu prezydentowi po pierwsze zwycięstwa wyborczego, po drugie rozmawialiśmy trochę o kampanii - mówił Duda.

Jak zaznaczył, podziękował Trumpowi, że w trakcie kampanii prezydenckiej spotkał się z amerykańską Polonią. - (Trump) był jedynym z dwóch najpoważniejszych kandydatów, który poświęcił czas, był w Chicago, spotkał się z Polonią w siedzibie Kongresu Polonii Amerykańskiej, rozmawiał z nimi, twarzą w twarz złożył wobec nich pewne zobowiązania - zaznaczył Duda.

Jak dodał, Trump z kolei podziękował mu za poparcie, które ze strony Polaków w Stanach Zjednoczonych dostał. - Uśmiechnąłem się, bo to dobrze, (Polonia) właściwie trafiła i zagłosowała na tego kandydata, który ostatecznie wygrał wybory, bo jak widać on o tym pamięta. To dobrze dla Polonii, ale dobrze także dla Polski, więc jestem również i im wdzięczny - powiedział prezydent.

Duda poinformował, że otrzymał zaproszenie od prezydenta-elekta do złożenia wizyty w Stanach Zjednoczonych, a on zaprosił Trumpa do złożenia wizyty w Polsce. - Nie wątpię, że się spotkamy. Mam takie odczucie, że ogólnie atmosfera jest bardzo dobra. A co będzie to zobaczymy, to kwestia starań z naszej strony - powiedział prezydent.