Michał Dworczyk z PiS skandalicznym nazwał zestawienie "dramatycznej sytuacji, która ma miejsce w Aleppo, gdzie zginęło już tysiące osób, ludność cywilna cierpi od miesięcy w dramatycznych warunkach, gdzie na ulicach mają miejsce masowe egzekucje, gdzie ma miejsce dramat wojenny" z sytuacją w Polsce.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała, że chce uzyskać odpowiedź od opozycji, jak odniosą się do apelu liberałów i skrajnej lewicy w PE, by nałożyć na Polskę sankcje w myśl art. 7 traktatu UE.

Jest to tylko i wyłącznie cyniczna gra, ponieważ już w listopadzie szef Komisji Europejskiej powiedział, że nie ma realnych szans nałożenia na żaden kraj członkowski sankcji. Przypomnę, że aby nałożyć sankcje musi być jednomyślność – powiedziała. Dlatego – jak mówiła – jest to gra polityczna wykorzystywana przeciwko polskiemu rządowi.

Pytanie, czy warto stawiać na szali to, co dzieje się w Polsce w wyniku demokratycznie wygranych wyborów z tym, co dzieje się w Aleppo? Czy rzeczywiście jest tak, że ludzie mordowani w Aleppo: dzieci, kobiety, mężczyźni, to jest problem nic nieznaczący w stosunku do tego, co dzieje się w Polsce, w stosunku do tego, że zmieniamy prawo, że realizujemy nasze obietnice wyborcze? – pytała rzeczniczka PiS.

Powiedziała, że cynizm polityków PO nie zna granic.

W środę po południu Parlament Europejski debatował o sytuacji w Polsce. Liberałowie, Zieloni i socjaliści w PE zaapelowali do Komisji Europejskiej o podjęcie kolejnych kroków w prowadzonej wobec Polski od stycznia procedurze w sprawie praworządności i uruchomienie artykułu 7. traktatu UE. Pozwala on na sankcje wobec kraju członkowskiego za naruszanie zasad demokracji, w tym zawieszenie prawa głosu. Sankcje wymagałyby jednak jednomyślnej zgody przywódców państw UE.

Na wcześniejszej konferencji prasowej europosłów Platformy Obywatelskiej i PSL w europarlamencie w Strasburgu Janusz Lewandowski mówił, że są "nowe i stare powody, by manifestować sprzeciw wobec nadużyć władzy w Polsce oraz by PE zajmował się po raz kolejny Polską, zaniepokojony rozwojem sytuacji".

Pod tym względem Jarosław Kaczyński i wykonawcy jego poleceń są jak socjalistyczni przodownicy pracy w mnożeniu tych problemów, które są doskonale widoczne dla demokratycznego świata - ocenił szef delegacji PO i PSL w europarlamencie. Widać, jak sprytnym przywódcą jest Viktor Orban na tle Kaczyńskiego. Orban robi swoje, a Polska jest stale ulokowana na oślej ławce - dodał.

Zdaniem PO niekorzystny był jednak termin debaty i nawet jej odłożenie o jeden dzień, by nie wypadała w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, nie poprawiało sytuacji.

Parlament Europejski jest w gorączce wyborczej, patrzy na Aleppo i powinien patrzeć na ulice Warszawy - ocenił Lewandowski.