Projektem już na najbliższym, rozpoczynającym się 11 stycznia br. posiedzeniu może zająć się Sejm.

Projekt, jak zaznaczają autorzy w uzasadnieniu, jest dostosowaniem prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 31 lipca 2015 roku. TK orzekł wtedy, że ustawa o SKOK-ach z 2009 roku, w zakresie nadzoru KNF nad "małymi kasami" jest niezgodna z ustawą zasadniczą.

"Tym samym Trybunał uznał, że na ustawodawcy ciążył konstytucyjny obowiązek zróżnicowania prawnych środków nadzorczych KNF, ze względu na zróżnicowaną wielkość kas i zasięg ich aktywności kredytowo-depozytowej. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ustawa o SKOK przewiduje środki nadzoru adekwatne do funkcjonowania kas o dużych rozmiarach. Natomiast w odniesieniu do małych kas, prowadzących działalność o ograniczonym zasięgu i których pozycja na rynku usług finansowych jest znacząco odmienna od kas dużych, należy ograniczyć część istniejących środków nadzorczych" - głosi uzasadnienie.

Zakwestionowany przez TK przepis traci moc z dniem 14 lutego br.

Według projektu za "małą kasę" będzie można uznać taką, której "suma aktywów bilansu kasy na koniec roku obrotowego nie przekraczała 20 mln zł", a także "średnioroczna liczba członków kasy w ostatnim roku obrotowym nie przekraczała 10 tys. osób". Projekt zakłada też m.in., że mała kasa będzie mogła udzielić pożyczek i kredytów na okres nie dłuższy niż 3 lata, a na cele mieszkaniowe na okres nie dłuższy niż 5 lat.

Projekt proponuje ograniczenie środków nadzoru KNF nad działalnością małych kas.

Przewiduje, że czynności podejmowane przez KNF w ramach nadzoru nad działalnością małych kas będą ograniczone przede wszystkim do "analizy wyników czynności kontrolnych podejmowanych przez Kasę Krajową". Dopiero gdyby KNF zidentyfikowałby "istotne nieprawidłowości w małej kasie" lub gdyby Kasa Krajowa nie przeprowadziła czynności kontrolnych lub nie udostępniła KNF ich wyniku, "komisja będzie mogła podjąć czynności, o których mowa w art. 67 ust. 1" (dokonywanie oceny sytuacji finansowej kasy, w tym badaniu wypłacalności, jakości aktywów, płynności płatniczej, wyniku finansowego kasy).

"Taki sposób zróżnicowania prawnych środków nadzoru stosowanych przez KNF wobec kas z jednej umożliwi identyfikację małych kas jako podmiotów zaufania publicznego, tj. takich instytucji, które powinny budować zaufanie klientów korzystających z ich usług oraz zapewni bezpieczeństwo i ochronę, jak również gwarancję depozytów przez BFG, a z drugiej strony ograniczy w znacznym stopniu uciążliwość stosowanych przez Komisję środków" - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Zastrzeżenia do tego projektu ma Związek Banków Polskich. Podczas niedawnej konferencji prasowej dyrektor zespołu prawno-legislacyjnego ZBP Tadeusz Białek przekonywał, że projekt posłów PiS może prowadzić do "całkowitego wyłączenia małych kas spod nadzoru KNF".

- Mamy sporo banków spółdzielczych, które są nawet mniejsze od niektórych kas, a które nie mogą liczyć na podobne udogodnienia - mówił, dodając, że "zasada proporcjonalności", na którą powoływał się w orzeczeniu TK, powinna być zastosowana wobec jednych i drugich.