"Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań", a "redaktorem naczelnym dziennika lub czasopisma nie może być osoba skazana za zbrodnie przeciwko podstawowym interesom politycznym i gospodarczym PRL". Choć mija 28 lat od upadku komunizmu, takie przepisy wciąż znajdują się w obowiązującym prawie prasowym - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Ducha minionej epoki - pisze Rzeczpospolita - czuć też w innych aktach. Przykładowo ustawa o społeczno-zawodowych organizacjach rolników mówi, że indywidualne gospodarstwa rolne "stanowią trwały i równoprawny element społeczno-gospodarczego ustroju PRL".

Funkcjonowanie ustaw odwołujących się do PRL to dowód na to, jak źle wygląda nasza legislacja. Brakuje nam rozsądnego działania ustawodawcy. Nie powinien kończyć swojej pracy na uchwaleniu prawa, ale też analizować, jak ono funkcjonuje - komentuje na łamach "Rzeczpospolitej" konstytucjonalista dr Ryszard Balicki.

Ustaw z podobnymi naleciałościami jest aż pięć. Tak wynika z wyliczeń Stowarzyszenia NaprawMy.