W poniedziałek prezydent zaprezentował swoje projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym. W związku z jednym z rozwiązań zawartych w projekcie dot. KRS prezydent przygotował również projekt zmian w konstytucji. Na poniedziałek na godz. 16. Andrzej Duda zaprosił przedstawicieli klubów na konsultacje ws. zmian w ustawie zasadniczej.

Grabiec zapowiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że przedstawiciele PO nie wezmą udziału w tym spotkaniu. Nie widzimy żadnych podstaw, żeby w tym momencie rozmawiać o zmianie konstytucji, jeśli sam pan prezydent uważa, że ustawa dot. sądownictwa jest niezgodna z konstytucją, to nie można do niezgodnej z konstytucją ustawy dostosowywać konstytucji. To jest bezpodstawny sposób działania, nie będziemy w tym brać udziału - powiedział rzecznik PO.

Grabiec oświadczył, że posłowie Platformy nie wezmą udziału w zaproponowanych przez prezydenta konsultacjach, bo - jak ocenił - sam Andrzej Duda nie traktuje ich poważnie. Jeśli zaproszenie na konsultacje dociera o godz. 12.36 smsem, to oznacza, że nie mają to być poważne rozmowy polityczne, a jedynie pozór rozmowy - stwierdził rzecznik PO.

Zaznaczył, że kiedy prezydenckie projekty zostaną upublicznione, PO będzie analizować je szczegółowo. Do każdej ze zmian podejdziemy w sposób szczegółowy i się do niej odniesiemy - zapewnił polityk PO. Zdaniem Grabca, w przedstawionych przez prezydenta w poniedziałek tezach dotyczących wymiaru sprawiedliwości nie widać zarysu całościowej reformy.

"Sam prezydent na konferencji wskazał, że jego propozycje są niezgodne z konstytucją"

Nie mamy do czynienia po raz kolejny z żadną reformą wymiaru sprawiedliwości. Niestety, tak naprawdę prezydent Rzeczpospolitej pokazał, że chodzi wyłącznie o "zabawę dużych dzieci w piaskownicy"; "zabrał zabawki" ministrowi sprawiedliwości i pragnie, by te "zabawki" teraz on sam miał, by to on decydował o tym, kto będzie mógł zostać w Sądzie Najwyższym po ukończeniu określonego wieku, ale również - co bardziej niepokojące - by to prezydent jednoosobowo mógł powołać 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa - mówił Budka podczas briefingu w Gliwicach.

Dodał, że konstytucja nie daje prezydentowi możliwości wpływu na skład Sądu Najwyższego, przede wszystkim na to, by decydować, który sędzia, kiedy przejdzie w stan spoczynku".

Prezydent wzbudził wielkie nadzieje w Polakach, którzy w setkach tysięcy protestowali pod polskimi sądami. Niestety, te nadzieje okażą się płonne z prostej przyczyny - zamiast reformy wymiaru sprawiedliwości, mamy kolejną próbę jego upartyjnienia w sposób niezgodny z polską konstytucją, co zresztą widzi sam prezydent Rzeczpospolitej. Raz jeszcze podkreślam: sam prezydent na konferencji wskazał, że jego propozycje są niezgodne z konstytucją, w związku z czym chce zmieniać konstytucję. Przecież to jest niepoważne traktowanie Polski i Polaków - powiedział wiceszef PO.

Andrzej Duda poinformował w poniedziałek m.in., że w jego projekcie przepisów dot. Krajowej Rady Sądownictwa jest mechanizm zakładający, że gdy w terminie dwóch miesięcy Sejm nie wybierze większością 3/5 głosów osób do KRS, to wyboru spośród kandydatów zgłoszonych Sejmowi będzie dokonywał prezydent. Powiedział też, że przygotował projekt zmiany konstytucji, który pozwoli prezydentowi dokonać nominacji członków KRS w sytuacji, gdy Sejm ich nie wybierze.

Prezydent poinformował ponadto, że jego projekt ustawy o Sądzie Najwyższym wprowadza m.in. skargę nadzwyczajną, czyli możliwość wniesienia skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu. Jak mówił, w projekcie jest również zapis, by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat i możliwość wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania. Zgodnie z projektem ustawy, w Sądzie Najwyższym będzie też utworzona Izba Dyscyplinarna.