W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że szefem kancelarii premiera będzie Michał Dworczyk - dotąd wiceminister obrony, szefem gabinetu premiera Marek Suski - dotychczas m.in. wiceszef klubu parlamentarnego PiS, a rzeczniczką rządu - posłanka PiS Joanna Kopcińska.

Bielan był pytany w radiowej Trójce, czy to "prognoza głębszych zmian". - Pan premier Morawiecki chciał nieco szybciej zmienić swoje najbliższe otoczenie i tej "małej rekonstrukcji" chciał dokonać jeszcze przed świętami. Głębsza rekonstrukcja w resortach, w ministerstwach, jest przewidziana już na styczeń, po święcie Trzech Króli - odparł.

Dopytywany, którzy ministrowie zostaną wymienieni, wicemarszałek podkreślił, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Mateusza Morawieckiego, zmiana na pewno nastąpi w ministerstwie finansów i rozwoju. - Tu siłą rzeczy dojdzie do zmian personalnych, bo premier już zapowiedział, że po rekonstrukcji styczniowej nie będzie pełnił funkcji ministra - oświadczył Bielan.

Jego zdaniem, obecny rząd działa dobrze, ale - jak dodał - w każdym z nich można "oprawić pewne rzeczy".

"Łączyły ich już wtedy ciepłe relacje"

Bielan mówił też, że Marek Suski to "świetny organizator, bardzo pracowity, bardzo doświadczony poseł", który w Radomiu zbudował potęgę Prawa i Sprawiedliwości. - Ma też bardzo twardy charakter, w pozytywnym tego słowa znaczeniu - stwierdził wicemarszałek.

Bielan wskazał przy tym, że Marka Suskiego łączą ciepłe relacje z premierem, a politycy znają się od dwóch lat i blisko współpracują. 

- W wakacje premier Morawiecki odwiedził Marka Suskiego pod Grójcem. W sadzie. Kosztowali jabłka i sobie gaworzyli. Łączyły ich już wtedy ciepłe relacje – wspominał Bielan.

Rząd premiera Mateusza Morawieckiego został powołany w ubiegłym tygodniu przez prezydenta Andrzeja Dudę, a jego skład jest identyczny ze składem gabinetu premier Beaty Szydło, która jest obecnie wicepremierem. Politycy PiS zapowiadali jednak, że w styczniu dojdzie do wymiany części ministrów.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński pytany we wtorek w TVP, czy dojdzie do rekonstrukcji rządu i kiedy możemy się jej spodziewać, odparł: - Jestem niemalże pewien, że to będzie na początku przyszłego roku. W ocenie prezesa PiS, "zmiany będą dosyć głębokie".