Lubnauer była pytana w Polskim Radiu 24 o to, czy Nowoczesnej "jest bliżej do SLD czy PO". - Wyjątkowe czasy czasami wymagają wyjątkowych rozwiązań i budowanie szerokiej, wielkiej koalicji jest dla opozycji bardzo ważne  - powiedziała.

Dopytywana, czy w tej koalicji mogłaby się znaleźć Platforma Obywatelska i Sojusz Lewicy Demokratycznej, odparła: Z jednej strony PO, z drugiej SLD, z trzeciej - tam gdzie się da, PSL. Oceniła, że Polskie Stronnictwo Ludowe byłoby "bardzo ważnym elementem" takiej koalicji. - Na razie oni (PSL) deklarują, że nie chcą do sejmiku startować w ramach koalicji tylko samodzielnie; zobaczymy jakie będą sondaże - dodała.

Na uwagę, że szef PO Grzegorz Schetyna oraz inni liderzy opozycji również wielokrotnie mówili o potrzebie zjednoczenia i nic jak dotąd z tego nie wynikło, Lubnauer odpowiedziała, że rozmowy wciąż trwają. - Jesteśmy, mogę powiedzieć, bliżej niż dalej, niż jakiś czas temu, stworzenia takiej koalicji  - przekonywała.

Zdaniem Lubnauer, poza partiami politycznymi, powinny się w niej znaleźć również ruchy miejsce i kobiece. - Koalicja powinna być maksymalnie szeroka po to, żeby móc zatrzymać PiS z prostego powodu; nigdy w państwie nie jest dobrze, jeżeli jest skrajna nierównowaga - oświadczyła. Według niej w Polsce przejawia się ona w "niedemokratycznym przejmowaniu przez PiS Trybunału Konstytucyjnego" czy prokuratury.

- Jestem przekonana, że wszyscy widzą, że to jest konieczność (budowanie koalicji), że to wyzwanie chwili, że to jest wyjątkowa sytuacja; mamy zakłamywanie rzeczywistości przez PiS - przekonywała szefowa Nowoczesnej.