Prezydencki minister pytany, czy prezydent Andrzej Duda "planuje złożenie dalszych ustaw" dotyczących reformy sądownictwa powiedział, że nie wyklucza tego. - Na pewno będziemy patrzeć na to, jaka jest aktywność Ministerstwa Sprawiedliwości, jaka jest aktywność rządu w tej sprawie i nie wykluczamy także zgłaszania naszych projektów - mówił. - Są pomysły, są określone rozwiązania, są zamysły pewnych projektów - dodał Mucha.

Zaznaczył jednocześnie, że w sprawie reformowania wymiaru sprawiedliwości "inicjatywa w głównej mierze powinna być po stronie rządu, po stronie Ministerstwa Sprawiedliwości". - Ale gdyby jej nie było, to na pewno chcemy tutaj dążyć do tego, żeby walczyć z przewlekłością postępowania. Chcemy tego, żeby następowały określone zmiany jeżeli chodzi o procedurę cywilną, karną - takie, które będą usprawniać postępowanie - dodał.

Zdaniem Muchy ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa to istotny element reformy, "ale nie można spocząć na laurach". - To nie jest koniec procesu reformowania wymiaru sprawiedliwości - podkreślił.

Nowelizacja ustawy o KRS wprowadza wybór 15 sędziów-członków KRS na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm; dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie.

Ustawa o SN przewiduje m.in. przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia. Wiceszef KE Frans Timmermans podkreślał w grudniu, że przepisy te będą oznaczały, iż prawie 40 proc. składu SN zostanie zmuszone do przejścia na emeryturę (jeśli nie zdecyduje się na wystąpienie do prezydenta Andrzeja Dudy).

KE krytykuje również - wprowadzoną ustawą - możliwość składania do SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki polskich sądów, w tym z ostatnich 20 lat.

Rekomenduje też zmianę ustawy o KRS tak, aby kadencje sędziów-członków Rady nie były przerywane, a nowy system gwarantował wybór tych sędziów przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego.

KE uruchamiając 20 grudnia ub.r. art. 7 traktatu unijnego wobec Polski dała jednocześnie Warszawie trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji w sprawie praworządności. Państwa członkowskie w Radzie UE nie są jednak związane tym terminem i to od prezydencji bułgarskiej będzie zależało, kiedy będą podejmowane kolejne kroki opisane w procedurze art 7.