Tylko w 2017 roku do jego kieszeni trafiło 59,5 tys. zł bonusów.

To więcej niż dostali m.in. Adam Lipiński czy np. Anna Maria Anders – w ich przypadku było to r. po 51,4 tys. zł.

- Szef gabinetu politycznego ministra otrzymał nagrody z trzyprocentowego funduszu nagród (...) w łącznej wysokości (...) 17 500 zł w 2017 r. Ponadto z uwagi na powstałe oszczędności wynikające z nieobsadzonych etatów w ramach środków na wynagrodzenia w gabinecie politycznym ministra, szef GP otrzymał w (...) 2017 r. - 42 000 zł - informuje wiceminister Andrzej Bittel.

- To chyba najlepiej potwierdza pazerność polityków PiS, którzy z publicznych pieniędzy biorą tyle, ile się da – komentuje w "SE" poseł PO Krzysztof Brejza.

"Smółka pracował wcześniej w małopolskim oddziale Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Od 2007 r. jest prezesem strażaków w swojej rodzinnej miejscowości, w Czernej. Z sąsiednich Krzeszowic pochodzi jego przełożony - Andrzej Adamczyk. Panowie znają się od lat". źródło: Se.pl