Prof. Ryszard Legutko pytany, czy istnieje możliwość zakwestionowania ustawy o Sądzie Najwyższym przez Trybunał Sprawiedliwości UE i odrzucenia wprowadzonych zmian odpowiedział, że taka wersja wydarzeń "jest możliwa". Jego zdaniem "Trybunał Europejski też jest bardzo (...) zaangażowany w budowanie lepszego świata w Europie, też swoich sympatii politycznych nie kryje". Podkreślił jednak, że w jego ocenie "realnego wpływu to nie będzie miało, bo to, co się stało, to już się stało, zmiany zostały dokonane". - Te zmiany może trzeba będzie skorygować jakoś w przyszłości, ale już się tego procesu nie odwróci, reforma już się dokonała - dodał.

Dopytywany, jak skierowanie przez Komisję Europejską wniosku przeciwko Polsce do TSUE w sprawie naruszenia praworządności w Polsce, może wpłynąć na pozycję Polski w UE Legutko zaznaczył, że "to jest proces długi". - Myślę, że niczym takim szczególnym się nie zakończy, bo czym się może tak naprawdę zakończyć? - dodał.

Legutko był również pytany, czy na forum Parlamentu Europejskiego był poruszany temat łamania praw wolności słowa w innych państwach Unii Europejskiej, które obecnie krytykują Polskę. - Do pewnego stopnia tak, tylko żeby to przeprowadzić w takiej skali, to trzeba mieć większość - mówił szef delegacji PiS w PE.

W wtorek w PE w Strasburgu zainaugurowano zorganizowaną przez polskie przedstawicielstwo wystawę poświęconą Janowi Pawłowi II. Razem z nią miała zostać otwarta ekspozycja poświęcona Józefowi Piłsudskiemu. - Wczoraj okazało się, że ocenzurowano wystawę o Józefie Piłsudskim - przypomniał w Trójce Polskiego Radia Legutko. Tłumaczył, że nie wyrażono na tę wystawę zgody, "nie wiadomo z jakiego powodu, bo to wszystko jest niejasne, to nic nie jest na piśmie". - W Parlamencie Europejskim jest cenzura - uważa Legutko. Dodał, że "nie pierwszy raz coś takiego się dzieje". - Musieliśmy kiedyś czarną taśmą zaklejać napisy pod fotografiami (...) - jak to się nazywa? To się nazywa cenzura - powiedział.

Rzeczniczka PE Marjory van den Broeke w przesłanym PAP stanowisku poinformowała, że wnioski o zorganizowanie wystaw wpłynęły w ubiegły piątek, a powinny zostać złożone z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Jednak - jak podkreśliła - ponieważ prośba została złożona w związku z wizytą w PE premiera Mateusza Morawieckiego, administracja PE podjęła wysiłek, aby otwarta została co najmniej jedna ekspozycja.

3 kwietnia weszła w życie nowa ustawa o Sądzie Najwyższym. Stanowi ona, że w dniu następującym po upływie trzech miesięcy terminu wejścia w życie ustawy, w stan spoczynku przechodzą sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia i od 4 lipca przestają pełnić swe funkcje. Mogą oni dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyraził zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

W poniedziałek w związku z przepisami ustawy o Sądzie Najwyższym dot. zasad przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku, Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. KE wysłała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia dot. ustawy o SN. Według KE, brak jest w niej kryteriów, którymi ma się kierować prezydent podejmując decyzję o zgodzie na przedłużeniu zajmowania stanowiska sędziego SN. Ponadto - według KE - nie ma też możliwości przeprowadzenia kontroli sądowej takiej decyzji.

Jak podano w poniedziałkowym komunikacie, Komisja jest zdania, że środki te naruszają zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów, a tym samym Polska nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z określonych przepisów Traktatu o UE i Karty praw podstawowych UE.

Władze w Warszawie mają miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie KE do usunięcia uchybienia.

Postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego obejmuje trzy: pierwszy to wezwanie do usunięcie naruszenia prawa, drugi to danie krajom określonego czasu na zmiany ("uzasadniona opinia"), a w trzecim etapie KE może pozwać dany kraj do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.