"W sobotę 14 lipca Stowarzyszenie Sędziów Polskich >Iustitia< zorganizowało spotkanie z sędziami i oddziałami stowarzyszenia z całej Polski. Po rozmowach organizacja podsumowała swoje zastrzeżenia do tego, co dzieje się obecnie w polskim sądownictwie", informuje Gazeta.pl.

Z żalem obserwujemy obrady organu podającego się za Krajową Radę Sądownictwa, w skład którego wchodzą sędziowie wybrani przez dwa ugrupowania polityczne. Członkowie tego organu, w tym sędziowie, wypowiadają się językiem polityków partii rządzącej – głosi oświadczenie "Iustitii".

Stowarzyszenia szczegółowo analizuje przypadek np. sędzi Marty Kożuchowskiej-Warywody, której zablokowano awans.

Za gorszące i przywołujące skojarzenia z najgorszymi czasami w naszej historii, gdy sądy były w pełni pod politycznym nadzorem, uznać należy rozpowszechnienie wśród członków KRS - z inicjatywy posłanki Krystyny Pawłowicz - listy sędziów, którzy z racji swojego czynnego zaangażowania w walkę o niezależność sądownictwa w Polsce, winni uzyskać negatywną ocenę członków KRS – można przeczytać.

Zdaniem posłanki PiS, sędzia miała "jeździć do Brukseli nadawać na Polskę".

Kluczem do kariery sędziowskiej staje się wyparcie się I Prezesa SN prof. Małgorzaty Gersdorf, która jest nim do kwietnia 2020 r. Ten sam organ negatywnie zaopiniował kilkoro sędziów Sądu Najwyższego, cieszących się ogromnym szacunkiem i autorytetem. Nie mamy zaufania do rzetelności procedury nominacyjnej przed tym organem - podkreśla też "Iustitia".

Zdaniem stowarzyszenia konkursy na stanowiska sędziego Sądu Najwyższego są nieważne, bo sama procedura była niekonstytucyjna, dwa – postanowienie prezydenta, które ją zainicjowało nie miało kontrasygnaty premiera.