Pod koniec sierpnia KRS wyłoniła łącznie 40 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Dyscyplinarnej, Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, Izbie Cywilnej oraz Izbie Karnej SN. Na początku września przewodniczący KRS Leszek Mazur podpisał uchwałę Rady o przedstawieniu wniosku prezydentowi Andrzejowi Dudzie o powołanie 12 sędziów Izby Dyscyplinarnej SN.

Oprócz 12 osób do Izby Dyscyplinarnej Rada wyłoniła: 20 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, 7 kandydatów na wakaty w Izbie Cywilnej i jedną kandydaturę na wakat w Izbie Karnej. Na podpis przewodniczącego KRS czekają jeszcze trzy pozostałe uchwały ws. kandydatów na sędziów do Izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, Cywilnej i Karnej.

To jest proces, który jest w toku, dlatego że to postępuje wraz z uprawomocnianiem się uchwał KRS - powiedział Mucha w TVN24.

Dopytywany, czy kandydatury KRS leżą już na biurku prezydenta, Mucha odpowiedział, że "po części dotarły, po części będą docierać". I będą rozstrzygnięcia pana prezydenta. Pan prezydent tutaj nie ma żadnego terminu, to nie jest termin określony ustawą lub konstytucją - podkreślił minister.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta pytany o sam proces rekrutacji sędziów do Sądu Najwyższego dodał, że "entuzjastycznie przyjmuje reformę wymiaru sprawiedliwości". Ocenił, że zgłoszeni kandydaci na sędziów SN nie czują się lojalni wobec ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

Sędzia, który czułby się lojalny wobec tego, czy innego ugrupowania partyjnego nie powinien w ogóle być sędzią. Bo jedną z cech, którą sędzia musi mieć, taką cechą konstytutywną, jest to, że w ramach niezawisłości jest wolny od wszelkich nacisków, jest apolityczny - zauważył Mucha.

Pytany w tym kontekście o wypowiedź prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, która w wywiadzie prasowym oceniła, że prezydent Andrzej Duda postępuje zgodnie z konstytucją i zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, Mucha odpowiedział, że "prezes Trybunału Konstytucyjnego jest w specyficznej sytuacji". Takiej, która mu pozwala też na wygłaszanie pewnych opinii ogólnych - dodał.

Porównanie z sędzią Rzeplińskim oczywiście wypada in plus na rzecz prezes Przyłębskiej. Sędzia Rzepliński jest czynnym politykiem, który czasowo nałożył togę - ocenił Mucha.