Będzie zakaz spotkań z zaufanym Rydzyka?
Senatorowie powinni przestać kontaktować się ze znanym z antysemickich poglądów mieszkającym w Urugwaju milionerem Janem Kobylańskim. Taki apel wysłał do marszałka Senatu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski - dowiedział się "Wprost".
- Kobylański ruszył do sądowej ofensywy
- Michnik stanie przed sądem
- Proces Kobylański kontra dziennikarze
- Kontrowersyjny działacz polonijny ma przyjaciół i na lewicy
- Sponsor Rydzyka pozwał Sikorskiego
- Zaufany Rydzyka na czarnej liście MSZ
- Urzędnicy wstrzymali Rydzyka
- Sponsor Rydzyka na celowniku śledczych
- Jankowski: Jadę wypocząć u Kobylańskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W świetle oceny Ministerstwa Spraw Zagranicznych, iż działalność Jana Kobylańskiego jest sprzeczna z polskim interesem, prosiłbym Pana Marszałka, aby zechciał Pan uwzględnić powyższe stanowisko w kontaktach międzynarodowych Senatu RP oraz przy wydawaniu zgód na podróże służbowe pań i panów senatorów" - pisze Sikorski w liście, do którego dotarł "Wprost".
Według tygodnika, list jest odpowiedzią na pytanie senatora PiS Ryszarda Bendera, który chciał wiedzieć, dlaczego na początku roku MSZ zakazało ambasadorom kontaktów z Kobylańskim. Senatorowie Bender i Czesław Reszka są częstymi gośćmi tego jednego z najhojniejszych sponsorów Radia Maryja. Marszałek Senatu już raz odmówił - w listopadzie 2006 roku - sfinansowania ich podróży do Kobylańskiego z budżetu izby - przypomina "Wprost".
W liście do marszałka Radosław Sikorski pisze między innymi, że "antysemicka retoryka Jana Kobylańskiego odbiera wiarygodność naszej walce z antypolskimi stereotypami i utrudnia krzewienie pozytywnego obrazu naszego kraju”.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!