Śledczy sprawdzą, czy Wałęsa czyścił teczki
Czy Lech Wałęsa wyczyścił swoje teczki z kompromitujących go informacji? Sprawdzają to śledczy. Byłego prezydenta oskarżają o to jego zaciekli przeciwnicy i byli stoczniowcy - Krzysztof Wyszkowski i Henryk Jagielski. Prokuratura już sprawdza, czy Wałęsa popełnił przestępstwo.
- Wałęsa: Bez Kiszczaka nie byłoby wolnej Polski
- Wałęsa o Wolszczanie: Za grzechy trzeba płacić
- Walentynowicz i PiS razem przeciw Wałęsie
- Nobel dla Wałęsy przeraził władze PRL
- Wajda chce nakręcić film o Wałęsie
- Wałęsa wydał podręcznik dla młodzieży
- Nie chcieli Wałęsy, bo nie zna języków
- IPN: Lech Wałęsa to "Bolek"
- "TW" - piosenka o Lechu Wałęsie
- IPN chowa akta "Bolka" przed Wałęsą
- Wałęsa odwołuje się w sprawie akt IPN
- Wałęsa przyznaje: Może kogoś wsypałem...
- Miller: Teczkę "Bolka" czyszczono dwa razy
- "Dzięki Bogu za Wałęsę"
- Lech Wałęsa skazany za "małpę z brzytwą"
- Nie ma nieszkodliwych agentów SB
- "Lech Wałęsa zuch, starczy na tych dwóch..."
- Autor książki o Wałęsie odchodzi z IPN
- Wałęsa: Wyrzucić ten gniot z księgarń
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dnia 23 września 2008 wszczęte zostało śledztwo w sprawie ukrycia lub zniszczenia, w nieustalonym czasie, nie wcześniej niż we wrześniu 1992, w Warszawie lub w innym miejscu, dokumentów (…) pozostających w latach 1992-94 w zasobie archiwum UOP" - czytamy w zawiadomieniu, do którego dotarły "Fakty" TVN.
O jakie dokumenty chodzi? "W 1992 roku po obaleniu rządu Jana Olszewskiego ówczesny prezydent otrzymał zgromadzoną na jego temat dokumentację SB. Zwrócił ją po kilku miesiącach, ale zniknęły dokumenty świadczące, że był <Bolkiem>" - stwierdzili w książce "SB a Lech Wałęsa" historycy IPN Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk. Wśród dokumentów miał być m.in. kwestionariusz ewidencyjny internowanego Wałęsy, w którym napisano, że był on w 1970 roku pozyskany do współpracy z SB i okresie 1970-1972 przekazał "szereg informacji dotyczących negatywnej działalności pracowników stoczni" oraz kilka donosów TW Bolka.
Jak przypominają "Fakty", na tym, zdaniem Gontarczyka i Cenckiewicza, zacieranie przeszłości Lecha Wałęsy się nie skończyło. Prezydent miał wyczyścić z niewygodnych dla siebie dokumentów również archiwa gdańskiego UOP, w czym miał mu pomóc mianowany przez niego szef trójmiejskiego oddziału Urzędu. Wtedy zniknęły 54 mikrofilmy z informacjami nt. Bogdana Lisa, Jacka Merkla, Bogdana Borusewicza, Lecha Kaczyńskiego i Lecha Wałęsy.
Co na to Wałęsa? "Dokumenty, o których mowa, były ksero z ksero i nie były liczone i sprawdzane pojedynczo, a paczkę przyjęto i paczkę oddano. Odpowiedzialnym za całość w tej sprawie był świętej pamięci minister Zakrzewski. To tyle, co wiem w tej sprawie" - napisał były prezydent w specjalnym komunikacie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!