Ustawę o prawach pacjenta Lech Kaczyński prawdopodobnie skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. Wczoraj jeszcze raz w sprawie modelu służby zdrowia starły się dwie największe partie. Minister zdrowia Ewa Kopacz dwukrotnie apelowała do prezydenta, by nie odrzucał ustaw, bo będzie to jego "życiowym błędem". Dodała, że pakiet zdrowotny jest wielkim sukcesem rządów Platformy. Poprzednicy nic nie zrobili, natomiast jej uniemożliwiają działanie.

W obronie ustaw stanął premier Donald Tusk. Także on apelował do Lecha Kaczyńskiego, aby ten odstąpił od weta. Jak tłumaczył, rząd nie zrezygnuje z ratowania szpitali. Jednak komercjalizacja przy współpracy z samorządami, czyli tzw. wariant awaryjny przygotowany przez rząd, będzie trudniejsza i droższa.

W odpowiedzi na to Jarosław Kaczyński znów postraszył. W szpitalach znikną ważne oddziały, jak np. pediatria, które okażą się nierentowne. "Państwo próbuje przekazywać różne sfery życia publicznego w ręce prywatne i co za tym idzie - odcinać się od odpowiedzialności" - powiedział Kaczyński. Przypomniał, że nigdzie w Europie nie ma takich rozwiązań. Jedyna nadzieja to powstrzymanie rządu. Wtedy "przyjdzie czas na właściwą reformę służby zdrowia, tę reformę, która jest nieodłącznie związana z nazwiskiem prof. Religi".

Ostro skrytykował też plan awaryjny Platformy, który przewiduje oddłużanie szpitali "w nagrodę" za to, że przekształcą się w spółkę. "To będzie działanie sprzeczne z konstytucją" - oświadczył Kaczyński. Dodał, że "wszelkiego rodzaju działania zmierzające do tego, aby omijać ustawy, są nielegalne".

Przypomniał też zdrowotny program PiS autorstwa byłego ministra zdrowia. "My i prof. Religa mamy rację, a Platforma tej racji nie ma. Wspiera po prostu pewien typ takiego trzecioświatowego kapitalizmu, gdzie nie mamy Gatesów, tylko różnych panów, których nazwisk nie wymienię, bo wiem, jakie w Polsce są sądy" - mówił prezes PiS.

Losy rządowej reformy są w rękach SLD. By odrzucić weto, Sojusz podczas głosowania w Sejmie musiałby wesprzeć PO. Ale przewodniczący Sojuszu Grzegorz Napieralski mówi DZIENNIKOWI, że obecnie nie ma rozmów z PO w tej sprawie. Jak dodał, SLD ma jasne stanowisko. Zamierza głosować przeciwko przekształceniom szpitali w spółki prawa handlowego oraz przeciwko ustawie o pracownikach. "Szpital jest po to, by leczyć, a nie po to, by zarabiać" - mówi Napieralski.