Dziennik Gazeta Prawana logo

Radni: Szpitale upadną przez władze stolicy

8 grudnia 2008, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stołeczny ratusz dąży do bankructwa szpitali - uważa część radnych. Miasto powoła siedem komercyjnych spółek, do których wejdą placówki zdrowia. Wyposaży je w majątek, ale nie da poręczenia kredytowego - to pomysł warszawskiego Ratusza, który trafi na najbliższą sesję rady miasta. "To prosta droga do bankructwa" - mówią radni. A dyrektorzy szpitali i związki zawodowe dodają: "To jest absurdalny pomysł."

"Przyjęliśmy, że weto prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie ustaw zdrowotnych zostanie utrzymane i to był nasz punkt wyjścia. Przygotowany przez nas projekt reformy służby zdrowia przedłożę juz na następnej sesji Rady Warszawy" - ucina wiceprezydent stolicy Jarosław Kochaniak odpowiedzialny za służbę zdrowia.

Plan zakłada powołanie siedem komercyjnych spółek, do których wejdą warszawskie szpitale, przychodnie i zakłady opiekuńczo-lecznicze.

Każda z placówek zdrowia zostanie wcześniej przekształcona w niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, a spółki będą miały na wejściu zapewniony kapitał początkowy, będą także musiały opracować biznesplan.

"Naszą intencją było to, żeby oddzielić placówki zadłużone od niezadłużonych, szpitale wieloprofilowe od jednoprofilowych i rozdzielić lecznictwo otwarte od zamkniętego" - uzasadnia Kochaniak.

Kontrowersje wzbudził pomysł, żeby wyposażyć spółki w majątek ruchomy i nieruchomości, ale nie dawać poręczenia miasta w przypadku zaciąganych przez nie kredytów. Stąd już prosta droga do bankructwa, bo konta zadłużonych szpitali prędzej czy później zajmie komornik.

Na następnej sesji projekt ma trafić pod głosowanie rady miasta. Jeśli ta się zgodzi - na przełomie stycznia i lutego zostaną utworzone spółki miejskie, a w kwietniu, lipcu i sierpniu likwidowane będą kolejne SPZOZ.

Co roku miasto będzie przekazywać im określoną pulę pieniędzy. Przekształcenia mają się zakończyć do końca 2011 roku, kiedy spółki, zdaniem Jarosława Kochaniaka, będą samowystarczalne finansowo.

Do projektu przekształceń ostro podeszli dyrektorzy placówek zdrowia i warszawscy radni. "Obawiam się, że to się nie uda, a kadra medyczna po prostu czmychnie z tych zakładów" - mówi Paweł Obermeyer, dyrektor Szpitala Praskiego.

"Poczekajmy do decyzji rady miasta. Będzie negatywna i po sprawie" - ucina Wojciech Puzyna, dyrektor Szpitala św. Zofii. Warszawscy radni już zapowiadają, że projektu nie poprą. Na następnej sesji swoją obecność już zapowiedzieli przedstawiciele związków zawodowych, które stanowczo sprzeciwiają się pomysłowi Ratusza.

Więcej we warszawskim wydaniu wtorkowego DZIENNIKA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj