"Dużo ogólników i mało konkretów. Można powiedzieć: inflacja słów i deficyt programu" - dodał Krzysztof Putra, który przysłuchiwał się wystąpieniu szefa rządu. Podkreślił, że w jego ocenie gabinet Donalda Tuska wciąż nie ma pomysłu na walkę z kryzysem.

"Premier nie przedstawił żadnej koncepcji na wyjście z zapaści gospodarczej. Raczej tonizował wystąpienie ministra finansów Jacka Rostowskiego, który w swojej bezradności wobec kryzysu zaczął atakować Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział wicemarszałek. "Skoro nie ma się argumentów do potyczki merytorycznej, zaczynają się wycieczki personalne" - dodał.

Nawiązał też do słów Tuska z jego wystąpienia: "Premier powiedział, że ktoś na tej łodzi próbuje zrobić dziurę. Radzę szefowi rządu, by przyjrzał się, czy nie jest to Jacek Rostowski."

Podobnie ostro o wystąpieniu premiera wypowiadają się politycy lewicy. "Najlepsze wystąpienie o kryzysie było moje" - mówi krótko jeden z liderów SLD Wojciech Olejniczak.