Opozycja do premiera: Gdzie są konkrety?
Opozycja nie zostawia suchej nitki na premierze po jego wystąpieniu na temat walki z kryzysem. "Słuchając premiera Donalda Tuska, czułem się jak na lekcjach WOS" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Putra z PiS, wicemarszałek Sejmu. Podobnie uważa lewica.
- Posłowie kłócą się o to, kto wywołał kryzys
- Minister finansów zrugał Kaczyńskiego
- Tusk do PiS: Nie wbijajcie mi noża w plecy
- PiS ignoruje kryzysowe wystąpienie rządu
- PiS: dwie szkoły walki z kryzysem
- Minister finansów zrugał prezesa PiS
- "Niech PiS idzie po rozum do głowy!"
- Exposé na czas kryzysu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dużo ogólników i mało konkretów. Można powiedzieć: inflacja słów i deficyt programu" - dodał Krzysztof Putra, który przysłuchiwał się wystąpieniu szefa rządu. Podkreślił, że w jego ocenie gabinet Donalda Tuska wciąż nie ma pomysłu na walkę z kryzysem.
"Premier nie przedstawił żadnej koncepcji na wyjście z zapaści gospodarczej. Raczej tonizował wystąpienie ministra finansów Jacka Rostowskiego, który w swojej bezradności wobec kryzysu zaczął atakować Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział wicemarszałek. "Skoro nie ma się argumentów do potyczki merytorycznej, zaczynają się wycieczki personalne" - dodał.
Nawiązał też do słów Tuska z jego wystąpienia: "Premier powiedział, że ktoś na tej łodzi próbuje zrobić dziurę. Radzę szefowi rządu, by przyjrzał się, czy nie jest to Jacek Rostowski."
Podobnie ostro o wystąpieniu premiera wypowiadają się politycy lewicy. "Najlepsze wystąpienie o kryzysie było moje" - mówi krótko jeden z liderów SLD Wojciech Olejniczak.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!