Bronisław Komorowski nie szczędzi ostrych słów pod adresem Antoniego Macierewicza. "Utrudniałby prace komisji śledczej" - stwierdził w TVN24 marszałek Sejmu.

Jednak Macierewicz nie powinien żałować, że wypadł z listy kandydatów na posłów śledczych. W zamian ten budzący kontrowersje poseł PiS miałby bowiem zostać wiceszefem sejmowej komisji obrony narodowej - ustalił DZIENNIK.

Los Macierewicza był już przesądzony, gdy na wniosek Platformy Obywatelskiej Prezydium Sejmu skreśliło go z listy kandydatów do komisji śledczej. Jak tłumaczy poseł Kamiński, gdyby PiS nie zaakceptował tej decyzji, dwa miejsca należące się partii Jarosława Kaczyńskiego przejęłaby PO.

"Zależy nam na tym, by komisja śledcza do zbadania okoliczności porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika rozpoczęła prace" - wyjaśnia Mariusz Kamiński z PiS.

Termin na zgłoszenie nowego kandydata upływał o godzinie 20. Jednak PiS nie czekał do ostatniej chwili. Już wcześniej było wiadomo, że Antoniego Macierewicza w komisji do zbadania okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika zastąpi Andrzej Dera.

Platforma nie będzie raczej zgłaszać zastrzeżeń do tej kandydatury. "Poseł Dera jest znakomicie przygotowany do pracy w komisji" - przekonuje Mariusz Kamiński z PiS.