Pawlak nie chce atomu. Woli oszczędzać prąd
Coraz więcej różni PO i PSL. Premier Donald Tusk chce, by Polska jak najszybciej przestawiła się na energię atomową. Lider ludowców Waldemar Pawlak proponuje, by za budowę siłowni odpowiadał prof. Krzysztof Żmijewski, który jest przeciwnikiem wykorzystania atomu.
- Rosyjski gaz zastąpi energia atomowa
- Exposé na czas kryzysu
- Gdzie stanie polska elektrownia atomowa?
- Elektrownia atomowa w Polsce coraz bliżej
- Elektrowni atomowej w Polsce nie będzie
- Energia z Rosji? Nie, teraz z Litwy
- Wiceminister wypije "atomowe" mleko
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szefowi rządu zależy, by pierwsza elektrownia atomowa powstała do 2020 roku. Wicepremier Waldemar Pawlak woli postawić na oszczędzanie prądu oraz odnawialne źródła energii. "Gazeta Wyborcza" pisze, że jego kandydatem na pełnomocnika rządu do spraw budowy elektrowni jądrowych jest prof. Krzysztof Żmijewski - uchodzący za przeciwnika energetyki jądrowej.
>>> Rosyjski gaz zastąpi energia atomowa
"Potrzebujemy osoby o zdrowym dystansie, która nie będzie nakręcona na atomówki i będzie potrafiła przygotować rozsądny masterplan" - tłumaczy Waldemar Pawlak w "Gazecie Wyborczej".
Premier Tusk nie chce podpisać tej nominacji. PO i naukowcy mają innego kandydata - wicedyrektora departamentu energetyki jądrowej w Ministerstwie Gospodarki Tomasza Jackowskiego. Według "GW", apetyt na stanowisko ma też wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Ale na nich nie zgadza się Pawlak. I pat trwa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!