Szpitale się nie prywatyzują, bo nie chcą
Z szumnie zapowiadanych planów masowego przekształcania szpitali w spółki nic nie wyszło. I szybko nie wyjdzie, bo szpitale i samorządy wcale nie chcą komercjalizacji. W pierwszym półroczu sprywatyzowało się tylko siedem szpitali - wynika z najnowszego raportu Ministerstwa Zdrowia.
- Ostra awantura o szpitale. Czy upadną?
- Nie będą ratować szpitali ponad podziałami
- Reforma zdrowia trafi do kosza
- Kaczyński zablokował prywatyzację szpitali
- Radni: Szpitale upadną przez władze stolicy
- Już 78 szpitali chce się sprywatyzować
- Tak zmieni się polska służba zdrowia
- Rząd krytykuje prezydenckie weto
- Premier: I tak skomercjalizujemy szpitale
- Rządowa cenzura na słowo "prywatyzacja"
- Minister nie poleca stosunku przerywanego
- Platforma prosiła Kaczyńskiego: Nie wetuj!
- "Prywatyzacja szpitala sie nie opłaca"
- Kopacz: Mam plan B dla ratowania szpitali
- PiS przeciwny prywatyzacji KGHM
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Szpitale chcą się prywatyzować
Na początku roku w boksach startowych do rozpoczęcia przekształceń stało aż 57 szpitali. Czekały na uruchomienie planu B minister Ewy Kopacz. Zakładał on pomoc dla tych szpitali, które zdecydują się na komercjalizację. Dzięki temu - jak zapewniała pani minister - reforma miała być kontynuowana mimo prezydenckiego weta. W grudniu 2008 r. Lech Kaczyński odrzucił bowiem najważniejszą z ustaw w pakiecie zdrowotnym, która zakładała, że w spółki przekształcą się obowiązkowo wszystkie szpitale. Prezydent uznał, że prywatyzacja doprowadzi do podziału na "leczonych w dusznych sześcioosobowych salach i tych leczonych w klimatyzowanych".
>>> Prezydent zablokował prywatyzację szpitali
Rządowy plan B przewidywał, że z pomocą samorządów uda się obejść weto. W budżecie państwa przewidziano 2,7 mld zł na spłatę szpitalnych długów. Oddłużony szpital byłby likwidowany decyzją władz samorządowych, a w jego miejsce powstałaby spółka.
To jednak nie zachęciło szpitali i samorządów. Przez pierwsze pół roku drogą wskazaną przez Ewę Kopacz zdecydowało się pójść... 7 szpitali. To bardzo mało. Rok wcześniej przekształciło się zaledwie 18 placówek. W rezultacie na 742 polskie szpitale aż 622 pozostają wciąż publicznymi.
>>> Kopacz: Mam plan B dla ratowania szpitali
I nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić. Rudolf Borusiewicz ze Związku Powiatów Polskich przyznaje, że samorządy się boją. Pomoc z budżetu państwa nie obejmuje wszystkich długów. Nie wiadomo, co będzie, jeśli szpital się znowu zadłuży. Czy ktoś mu pomoże i w jakim stopniu? Gdzie się będą leczyć ludzie, gdy padnie jedyny szpital w ich miejscowości? "Te pytania pozostają bez odpowiedzi, więc nikt nie chce brać za to odpowiedzialności" - mówi Borusiewicz.
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!