Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister nie poleca stosunku przerywanego

6 sierpnia 2009, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Minister nie poleca stosunku przerywanego
Inne
Minister zdrowia zdecydowanie odcina się od zjawisk opisanych w raporcie o dostępie polskich kobiet do antykoncepcji. Napisano w nim m.in. że stosunek przerywany to najczęstsza metoda zapobiegania ciąży stosowana przez Polaków. "To nie jest nasza rekomendacja. My tylko opisujemy rzeczywistość" - mówi Ewa Kopacz o tym raporcie.

>>>Nieprawdziwy raport Ministerstwa Zdrowia

Do raportu dotarł i opisał go DZIENNIK W dodatku dokument przygotowany teraz opiera się na danych z... 2004 roku. Znalazła się w nim informacja, że najczęstszą metodą zapobiegania ciąży jest w Polsce stosunek przerywany. "To nie jest rekomendacja Ministerstwa Zdrowia. To raport o zachowaniach Polaków. Możemy tylko ubolewać, że w XXI wieku mamy takie zachowania. Naszym zadaniem jest więc zmiana mentalności Polaków" - mówiła Kopacz w TVN24.

Kopacz tłumaczyła, że raport opiera się na danych z 2004 roku, bo przez kilka lat nie robiono żadnych nowych badań na ten temat. Nie obarczyła jednak winą za brak nowych danych żadnej konkretnej osoby. Nie powiedziała, dlaczego ministerstwo nie chciało wykorzystać przy przygotowaniu raportu świeższych badań prof. Zbigniewa Izdebskiego.

Mówiąc o dostępie kobiet do antykoncepcji, . Rozmawiający z nią dziennikarz szybko ją skontrował, przypominając, że zwykły pacjent nie ma co liczyć na wizytę u seksuologa, chyba że pójdzie do niego prywatnie i słono za nią zapłaci.

Kopacz przyznała też wtedy, że w Polsce faktycznie nie ma refundacji środków antykoncepcyjnych. Stąd boje o wpisanie takich środków na listę leków refundowanych. Zwracana jest za to część kosztów leków hormonalnych, regulujących cykl miesiączkowy. I te leki mogą być wykorzystywane jako środki antykoncepcyjne - tłumaczyła szefowa resortu zdrowia. Nie powiedziała jednak, co ministerstwo zamierza zrobić w sprawie refundacji tabletek antykoncepcyjnych.

>>>Czuma jest przeciw in vitro i... handlowi ludźmi

Minister zaznaczyła, że zdecydowanie nie zgadza się z ministrem Andrzejem Czumą, który powiedział, że jest za absolutnym zakazem in vitro do czasu uregulowania kwestii bioetycznych związanych z tym zabiegiem. " - powiedziała Kopacz, przy czym zaznaczyła, że w rządzie nie ma jednego stanowiska w tej kwestii, na co najlepszym dowodem jest istnienie dwóch projektów PO w sprawie in vitro: restrykcyjnego - Jarosława Gowina i dopuszczającego zamrażanie zarodków - Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj