Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd PiS dał pielęgniarkom, PO zabierze

20 sierpnia 2009, 19:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd PiS dał pielęgniarkom, PO zabierze
Inne
Rząd chce pielęgniarkom zabrać ich sztandarowe osiągnięcie, które wywalczyły w białym miasteczku. Chodzi o przepis gwarantujący minimalne, tzw. kroczące podwyżki w służbie zdrowia. "Nigdy się na to nie zgodzimy. W Sejmie będzie jedna wielka walka" - zapowiada Dorota Gardias, szefowa Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych.

Jak to możliwe, że obecna minister zdrowia Ewa Kopacz, która dwa lata temu jako posłanka PO odwiedzała białe miasteczko w geście poparcia dla pielęgniarek i ich postulatów, teraz przygotowała projekt, który zadziała na ich niekorzyść? - komentują pielęgniarki.

>>>Minister zdrowia ma gorączkę koszykową

Przypomnijmy: w obecnej ustawie o zakładach opieki zdrowotnej jest zapis, że . Co najmniej 40 proc. tej kwoty musi wypłacić pracownikom.

>>>Tak zmieni się polska służba zdrowia

Zapis ten został wprowadzony w 2007 r, tuż przed rozwiązaniem poprzedniego Sejmu.

Teraz gabinet Donalda Tuska chce ten zapis usunąć. Dlaczego? Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, "przepis jest niepotrzebny". Na wynagrodzenia w szpitalach idzie bowiem i tak ok. 70 proc. pieniędzy z NFZ, czyli więcej, niż przewiduje prawo. - czytamy w uzasadnieniu tej zmiany.

Pielęgniarki są oburzone. "Nie rozumiemy, w jakim celu się to robi? Po co rząd nas prowokuje? Ludzie już są rozjuszeni, bo próbuje się im zabrać to, co wywalczyli" - mówi Dorota Gardias. Podejrzewa, że Ministerstwo Zdrowia obawia się kolejnych pielęgniarskich protestów. Ostatni głośny strajk w szpitalu specjalistycznym w Radomiu powstał właśnie na tle nierealizowania przez dyrekcję tego przepisu. Pielęgniarki przekonują, że jest on konieczny. - tłumaczy Anna Trzaszczka, pielęgniarka ze Szpitala Specjalistycznego w Radomiu.

czytaj dalej

Gardias podkreśla, że rząd nie oferuje nic w zamian. - tłumaczy. I podkreśla, że już teraz dochodzi to takich sytuacji w wielu szpitalach przekształconych w spółki. Pielęgniarki pracują tam za 8 zł za godzinę. Jej zdaniem to posunięcie PO jest właśnie ukłonem w stronę zarządów szpitali spółek. Nie będą one już skrępowane żadnymi płacowymi zobowiązaniami w stosunku do pracowników.

W środę rządowym projektem ustawy zajmą się posłowie komisji zdrowia. Na posiedzenie wybierają się też pielęgniarki. - zapowiadają.

Tym bardziej że w walce aktywnie będzie je wspierać opozycja. Poseł Bartosz Arłukowicz z SLD nie ma wątpliwości: . Tak samo mówi Bolesław Piecha z PiS: "Wykreślenie przepisu jest złym rozwiązaniem. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni".

Brak poparcia zarówno ze strony SLD, jak i PiS nie wróży projektowi powodzenia. Ustawa ma wprawdzie duże szanse przejść przez parlament, ale równie wielkie na prezydenckie weto. "Źle się stanie, bo nowelizacja idzie w dobrym kierunku" - komentuje ten scenariusz Beata Małecka-Libera, posłanka PO z komisji zdrowia. Podkreśla, że nigdy nie było mowy, iż gwarancja podwyżek będzie na zawsze. - tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj