Giertych straszy lidera PiS sądem
Sekretarz generalny PiS, Jarosław Zieliński, może mieć kolejny powód do zrzeczenia się immunitetu. Pozwu przeciwko niemu nie wyklucza Roman Giertych. Zieliński, któremu rzeszowska prokuratura chce postawić zarzut niegospodarności, stwierdził że jest to polityczna zemsta Romana Giertycha. "Zastanawiam się czy tymi słowami nie powinien zając się sąd" - mówi nam Giertych.
- To będzie przełomowe zeznanie szefa CBA
- Afera Dochnala z rosyjskimi służbami w tle
- Karnowski wciąż podejrzany i już pokrzywdzony
- Afery senatora Misiaka nie było
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzeszowscy prokuratorzy chcą postawić Zielińskiem zarzut niegospodarności i pracują nad wnioskiem o odebranie mu immunitetu. Chodzi o sprawę przetargu ministerstwa eduakcji z lat 2005-2006, które dotyczyło komputeryzacji szkół. Zieliński był wtedy wiceszefem tego resortu. Przetarg na komputeryzację szkół wygrało 19 firm informatycznych z całej Polski. Umowy podpisane z nimi zawierał kary umowne za niedotrzymanie terminu. Wiosną 2006 r. okazało się, że są firmy nie wywiązują się z umów w związku z czy powinny zapłacić w sumie ponad 200 mln zł kary.
Zieliński wtedy wystawił swojemu podwładnemu Wiesławowi B. upoważnienie do podpisania aneksów z tymi firmami. Upoważnienie było ważne jeden dzień. W ciągu tego dnia urzędnik podpisał aneksy, na których mocy MEN umorzyło kary. Kontrola NIK badając ten przetarg wykazała poważne nieprawidłowości. A Roman Giertych, który w międzyczasie został szefem MEN powiadomił o sprawie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro. Rozpoczęło się śledztwo.
>>> Lider PiS może stracić immunitet
Zieliński już zapowiedział, że dobrowolnie się go nie zrzekanie, bo w jego ocenie sprawa ma charakter polityczny. "Cała ta sprawa to zemsta Romana Giertycha. Zostałem przez kogoś celowo wrobiony w tę aferę" - powiedział "Polsce" sekretarz generalny PiS.
"Nie wykluczam, że pozwę za tę wypowiedź Zielińskiego" - odpowiada mu Roman Giertych. "Moim obowiązkiem jako ministra było powiadomienie odpowiednie służby o nieprawidłowościach wykrytych przez NIK. Zresztą potwierdziła je wewnętrzna kontrola, którą zleciłem po otrzymaniu raportu Izby" - dodaje Giertych.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!