Dziennik Gazeta Prawana logo

To będzie przełomowe zeznanie szefa CBA

15 lipca 2009, 06:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To będzie przełomowe zeznanie szefa CBA
Inne
Mariusz Kamiński będzie dziś zeznawał w prokuraturze o tym, co wie o kulisach słynnego przecieku, który latem 2007 roku spalił operację CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Czy dziś szef CBA powie - o czym informował DZIENNIK - jaki jest nowy dowód, o którym pisał w pismach do prokuratury i ministra sprawiedliwości?

DZIENNIK ustalił, że , jakie zdaniem biura prowadzili ze sobą Andrzej Lepper i Ryszard Krauze. Do tej pory stenogram z tej rozmowy nigdy w trwającym już dwa lata postępowaniu nie był badany przez śledczych. Czy dzięki niemu uda się ustalić ponad wszelką wątpliwość, jak doszło do zdrady sekretów operacji? Do dziś sprawa rozmowy jest jedną z największych tajemnic wymiaru sprawiedliwości.

>>> Afera przeciekowa. CBA ma nowe dowody

Nie chce jej także komentować Ryszard Krauze. "Pana Prezesa Ryszarda Krauzego wiąże tajemnica tego dochodzenia. W związku z powyższym nie może on na nie udzielić odpowiedzi"- napisał w odpowiedzi na nasze pytania Marek Zieleniewski, szef służb prasowych Prokomu.

który zdaniem CBA jest dowodem. Funkcjonariusze zorientowali się, że mają nagranie, które uznali za zapis rozmowy Leppera z gdyńskim przedsiębiorcą, dopiero na początku listopada 2007 roku.

>>> Lepper do CBA: Nic na mnie nie macie

Jesienią 2007 roku tajne pismo z informacją o nagraniu trafia do ABW, które poszukuje winnych przecieku. Dzieje się to już po odejściu z funkcji szefa ABW Bogdana Święczkowskiego, bliskiego współpracownika ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Po paru dniach do CBA trafia odpowiedź, że funkcjonariusze agencji... nie są zainteresowani tym materiałem. " Wiedzieliśmy, że nowy szef z PO nie będzie miał ochoty zajmować się sztandarowym śledztwem dla PiS" - mówi nam wysoki rangą oficer agencji.

Krótko potem w ABW rozwiązano zespół, który rozpracowywał sprawę przecieku. Agencja nie chce komentować, dlaczego tak się stało. "Proszę pytać w prokuraturze" - usłyszeliśmy w biurze prasowym.

Wówczas CBA wysłało pismo wraz ze stenogramem tej rozmowy do Prokuratury Krajowej i do ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Jednak funkcjonariusze biura antykorupcyjnego nie dostali żadnej odpowiedzi.

>>> CBA nie zajmie się aferą przeciekową

Dziś sprawę prowadzi jeden prokurator. I jak dowiedział się DZIENNIK, w warszawskiej prokuraturze rozważane są różne sposoby umorzenia śledztwa. Pierwszy zakłada, że nie było przecieku. To oznaczałoby, że bez konsekwencji ze sprawy wyszliby Ryszard Krauze oraz były minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek, który odwiedził go w noc poprzedzającą finał operacji CBA.

Druga wersja, która zakłada jednak istnienie przecieku, przewiduje umorzenie sprawy z powodu "nie wykrycia sprawcy”. "Prokuratura nie informuje o planowanych działaniach" - ucina Mateusz Martyniuk, rzecznik warszawskiej prokuratury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj