"Rosja usiłuje wplątać Polskę w nazistowski plan napaści na ZSRR, by wybielić pakt Ribbentrop-Mołotow, przewidujący rozbiór państwa polskiego" - zauważa dziennik "Le Figaro". Francuscy publicyści piszą wprost - rozpowszechniane przez rosyjski wywiad oskarżenia pod adresem Polski o współpracę z hitlerowskimi Niemcami to "sposób usprawiedliwienia byłego ZSRR, który porozumiał się z Hitlerem w sprawie podziału Europy na dwie strefy wpływów kosztem Polski".

Zdaniem "Le Figaro", przez to zamieszanie polski premier jest w kropce. "Od momentu dojścia do władzy w 2007 roku, Donald Tusk usiłuje wzmocnić relacje z Moskwą, które mocno się pogorszyły pod rządami braci Kaczyńskich" - czytamy w konserwatywnym dzienniku.

p

"Financial Times" z kolei oczekuje od rosyjskiego premiera pojednawczej postawy w czasie obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. "Do złagodzenia politycznych napięć w stosunkach Rosji z członkami UE w Europie środkowej, na czele z Polską, przyczyniłoby się wypowiedzenie przez premiera Władimira Putina kilku pojednawczych słów" - pisze brytyjska gazeta.

W mocnym komentarzu publicyści "Financial Times" zauważają, że usprawiedliwianie przez Moskwę sojuszu z Adolfem Hitlerem z sierpnia 1939 roku jest nieuzasadnione. Jego następstwem było zajęcie wschodnich ziem polskich, deportacje ludności, egzekucje, w tym około 25 tysięcy polskich oficerów i podoficerów w Katyniu i innych miejscach - wylicza dziennik.

Największymi ofiarami oficjalnych rosyjskich fałszerstw historycznych nie są państwa bałtyckie czy Polacy, lecz sami Rosjanie - podkreśla "Financial Times".

Z kolei włoska "La Repubblica" zwraca uwagę na podniosłość jutrzejszej uroczystości, którą nie służą historyczne spory. "70 lat, jakie upłynęło, nie banalizuje obrazu niemieckiej kanclerz i rosyjskiego premiera na Westerplatte" - zauważa dziennik. Podkreśla też, że Polska wciąż czuje ciężar historii. "Czuje na karku oddech pobliskiej Rosji, będącej w szponach nacjonalizmu i w szale, by przynajmniej częściowo odzyskać utraconą imperialną potęgę" - podkreśla "La Repubblica".

Polską stronę trzyma również rosyjska "Niezawisimaja Gazieta". Zauważa, że napięte stosunki Warszawy z Moskwą wymogły na organizatorach zmianę planu obchodów 1 września.

"Polacy, zaniepokojeni możliwą reakcją rosyjskiego premiera, postanowili oddzielić naukową część uroczystości, na którą nie zaproszono Putina i innych wysokich rangą gości, od oficjalnej" - zauważają rosyjscy dziennikarze. Ich zdaniem, Władimir Putin rozważał nawet wycofanie swego uczestnictwa w obchodach na Westerplatte.

"Jeśli w rozmowach z polskimi partnerami dominowałyby elementy negatywne, to gotów był jakoby odwołać wizytę" - podsumowuje "Niezawisimaja Gazieta".