Dorn dokładnie opróżnia kieliszek
Jak się jest politykiem, lepiej nie pić alkoholu na ulicy. Tę naukę na pewno weźmie do serca Ludwik Dorn. Fotoreporterzy podpatrzyli byłego marszałka Sejmu, jak opróżnia kieliszek przed Dworem Artusa w Gdańsku. "Fakt" nie pozostawił na nim suchej nitki.
- Ludwik Dorn zaczął pracę od piwa
- Dorn: Bierny prezydent i smętny ogryzek
- "Widzę prezesa PiS jako sułtana"
- Co knują byłe żony polityków
- Dorn dachował. Jego opel jest rozbity
- Marcinkiewicz i Dorn na dywaniku u Pieńkowskiej
- Dorn przestał marzyć o PiS
- Ludwik Dorn zakłada własną partię?
- PO chce badać prezydenta. Palikot wygrał
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak się powinno pić alkohol. Smakosz po prostu - drwi tabloid z Ludwika Dorna, przyłapanego na tym, jak w czasie bankietu zorganizowanego w ramach obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, pił alkohol. Problem w tym, że pił na zewnątrz, przed Dworem Artusa w Gdańsku.
Choć były marszałek Sejmu stał w tym czasie w gronie kilku polityków - między innymi Tadeusza Mazowieckiego - którzy wyszli na zewnątrz zaczerpnąć powietrza, uwadze "Faktu" nie umknął fakt, że były polityk PiS, zamiast rozmawiać, opróżniał kieliszek.
>>>Ludwik Dorn zaczął pracę od piwa
Odchylił głowę do tyłu i czekał, aż ostatnia kropelka skapnie mu do gardła - pisze bulwarówka, która kilka dni temu zauważyła Ludwika Dorna, jak poszedł na piwo pierwszego dnia pracy Sejmu po wakacjach.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!