Portugalczycy likwidują gminy. Dla oszczędności
Premier Portugalii Pedro Passos Coelho poinformował we wtorek, że liczba gmin w jego kraju ulegnie ograniczeniu. Łączenie jednostek terytorialnych i redukcje samorządowych etatów mają przynieść 1,2 mld euro oszczędności.
- Szef rządu zabiera ministrom karty kredytowe na wydatki reprezentacyjne
- Rząd czuł, że przegra wybory, więc wyczyścił komputery
- Wojskowi nie zaakceptowali obniżek. Nielegalnie wypłacili sobie 26 mln euro
- Mieszkania groźne dla życia. Oto szokujący raport
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nowy szef rządu zapowiedział, że w tym roku rozpoczną się przygotowania do wdrożenia reformy administracji samorządowej, która w "znaczącym stopniu" zmniejszy liczbę gmin. Obecnie jest ich w Portugalii 4260.
Choć premier nie sprecyzował, ilu gmin dotyczyć będą te redukcje, komentatorzy przewidują, że z mapy Portugalii może zniknąć w 2012 roku co najmniej 20 proc. jednostek samorządu terytorialnego.
Podobny odsetek gmin może zostać zlikwidowany w 2013 roku, co przewiduje umowa o pożyczce zewnętrznej, podpisana w maju przez Portugalię z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Unią Europejską. Nie brakuje opinii, że centroprawicowy rząd Passosa Coelho może zlikwidować jednak większą liczbę gmin niż wynika z umowy, na podstawie której Portugalii przyznano 78 mld euro.
Głównym celem reformy samorządowej jest odciążenie budżetów gmin, z których prawie jedna trzecia boryka się z problemami finansowymi. Proces ten, który prowadzony będzie do 2014 roku, ma polegać na łączeniu jednostek samorządu terytorialnego i uszczuplaniu personelu administracji lokalnej.
Dzięki redukcjom zatrudnienia i wydatków w administracji samorządowej gabinet Passosa Coelho chce zaoszczędzić 1,2 mld euro.
Dalsze oszczędności spodziewane są w związku z zapowiedzianą ustawą o lokalnych finansach, która zdaniem premiera pozwoli "wprowadzić większą przejrzystość do samorządowych budżetów".
Źródło: PAP






























~klechy pod kośćiół zebrać2011-07-12 17:53
a w polsce klechy maja pełne zatrudnienie nie ma redukcji etatów z ciemnoty idzie wyzyc i całkiem nieżle tusek przestan hooju dawac klechom kase bo marnie z toba
~stary telewidz2011-07-12 17:37
A w Warszawie bufetowa zatrudniła dodatkowo 1800 urzędasów. Pewnie także dla oszczędności.
Powinna im płacić z własnej kieszeni, wtedy byłoby oszczędnie!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!