Na ławie oskarżonych w Grosseto zasiadło dziś pięć osób, które w wyniku dochodzenia uznane zostały za współwinne tragedii. W przeciwieństwie jednak do głównego podejrzanego, byłego kapitana Francesco Schettino, sąd zgodził się, by negocjowały one wysokość kary. Sądzone więc były w oddzielnym procesie, który trwał zaledwie kilka godzin.

Najwyższą karę, dwa lata i dziesięć miesięcy, otrzymał szef sztabu kryzysowego armatora Roberto Ferrarini.

Indonezyjski sternik Jacob Rusli Bin, który nie zrozumiał rozkazu kapitana i skręcił nie w tę stronę, co należało, powodując, że statek wpadł na podwodne skały, skazany został na rok i osiem miesięcy.

Proces Francesco Schettino, który toczy w normalnym trybie, wznowiony zostanie 23. września. Byłemu kapitanowi grozi od 15 do 20 lat więzienia.