Z namaszczonego przez Boga dla ludu ksiądz nie może stać się namaszczonym wazeliną, bałwochwalcą i czcicielem bożka Narcyza. Tak mówił dziś papież Franciszek podczas codziennej mszy w kaplicy Domu św. Marty w Watykanie W kazaniu papież wyszedł od pytania o relacje księży z Jezusem. Zauważył, że kapłan został namaszczony przez Ducha i kiedy oddala się od Jezusa Chrystusa może utracić namaszczenie. I zamiast być namaszczonym, staje się służalczym pochlebcą. Ile złego wyrządzili Kościołowi tacy księża! - powiedział papież.

Franciszek skonstatował, że ten brak relacji z Jezusem bywa kompensowany przez inne "światowe" postawy. I tak mamy postacie księdza kombinatora, księdza przedsiębiorcy... Kiedy ludzie widzą takich księży, “bałwochwalcówi”, którzy zamiast Jezusa czczą małe bożki, maleńkie, a niektórzy nawet Narcyza, mówią: nieszczęśni! Możemy być grzesznikami, zakończył papież, ale nigdy kimś takim.