Po piątkowej wizycie komisarza do spraw rozszerzenia Sztefana Fuelego na Ukrainę wybiera się teraz delegacja Parlamentu Europejskiego. W rozpoczynającej się jutro misji będzie uczestniczyć 12 europosłów ze wszystkich grup politycznych.

Jak powiedział jeden z jej członków - europoseł Jacek Saryusz-Wolski, wizyta ma służyć rozeznaniu sytuacji na miejscu. Będziemy rozmawiali zarówno z władzą, jak i z opozycją i Euromajdanem oraz z przedstawicielami Kościołów, ale główne przesłanie, z jakim jedziemy, to jest pokój, to jest nieużywanie siły i rozwiązanie poprzez dialog tego konfliktu, który podlega eskalacji na Ukrainie - powiedział Saryusz-Wolski.

Europoseł dodał, że w obecnej sytuacji nie można wykluczyć żadnego scenariusza rozwoju wydarzeń na Ukrainie. Wszystko w tej chwili jest możliwe, poczynając od czegoś, czego byśmy sobie życzyli, czyli rozwiązanie przez dialog, po najgorsze - czyli użycie siły, coś na kształt stanu wyjątkowego czy stanu wojennego i wojny domowej - powiedział europoseł.

Nocą milicja rozgromiła protesty w wielu miastach Ukrainy, m.in. w Dniepropietrowsku, Zaporożu i Czerkasach. Są poszkodowani i dziesiątki zatrzymanych.
Pod koniec tego tygodnia do Kijowa wybiera się także szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.