Po raz pierwszy Unia podjęła decyzję, która uderzy bezpośrednio w rosyjską gospodarkę i wymianę handlową z Moskwą.

Sankcje są sektorowe i zostały uzgodnione na podstawie propozycji przygotowanych przez Komisję Europejską. Chodzi o ograniczenie dostępu do rynków kapitałowych głównym bankom w Rosji, częściowy zakaz sprzedaży nowoczesnych technologii oraz embargo na dostawy broni. Sankcje mają dotyczyć wyłącznie nowych kontraktów, umowy zawarte wcześniej zostaną zrealizowane.

Decyzja o sankcjach gospodarczych ma być opublikowana do końca lipca w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej i ma wejść w życie 24 godziny później.

Wspólnota długo zwlekała ze stanowczymi decyzjami, ograniczała się tylko do nakładania sankcji dyplomatycznych i zakazywała kolejnym osobom wjazdu na swój teren i zamrażała ich aktywa finansowe. Ale nawet w tym brakowało jej odwagi, bo na czarną, unijną listę nie trafiali kluczowi wojskowi i politycy, ale drugi garnitur.

Sytuacja zmieniła się po katastrofie malezyjskiego samolotu. Zdecydowano o wpisaniu na czarną listę najbliższych współpracowników Władimira Putina - publikacja listy jutro po południu i ruszyły prace nad sankcjami gospodarczymi.

Komisja Europejska szybko przygotowała propozycje tychże sankcji, później projekt zmiany przepisów, by umożliwić ich wprowadzenie, a dziś unijni ambasadorowie porozumieli się w tej sprawie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nowe sankcje wobec Rosji. Na celowniku oligarchowie >>>