Głównym tematem rozmów ministrów Polski, Słowacji, Czech i Węgier, były przygotowania do wspólnych ćwiczeń i szkoleń w ramach grupy V4. 

Po spotkaniu wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak powiedział, że ambicją państw Grupy Wyszehradzkiej jest wspólne działanie na rzecz bezpieczeństwa w regionie. Dlatego między innymi Polska, Czechy, Słowacja i Węgry od przyszłego roku będą pełniły dyżur bojowy, wystawiając wspólne oddziały. Ćwiczenia sprawdzające grupę bojową mają się odbyć w listopadzie, prawdopodobnie na jednym z polskich poligonów.

Ministrowie omówili też realizację postanowień z ubiegłorocznego szczytu NATO w Walii. Chodzi przede wszystkim o tworzenie tak zwanych grup wsparcia, które mają przygotować logistyczne zaplecze dla jednostek natychmiastowego reagowania, tak zwanej szpicy (VJTF, Very High Readines Joint Task Force).

Wicepremier Tomasz Siemoniak przypomniał, że szpica ma działać od 2016 roku. Do tego czasu dyżur pełnią tymczasowe siły szybkiego reagowania. W ich przygotowanie angażuje się cała Grupa Wyszehradzka. Szef MON tłumaczył, że dla wschodniej flanki NATO przygotowanie tymczasowej szpicy to zadanie priorytetowe. Dlatego między innymi w początkowej fazie w ćwiczenia angażowali się Czesi, a już w czerwcu Polska zorganizuje manewry o kryptonimie Noble Jupm, które mają certyfikować pododdziały tymczasowej szpicy.

Szefowie obrony grupy V4 omówili też przygotowania do zbliżającego się kolejnego szczytu NATO, który odbędzie się w lipcu przyszłego roku w Warszawie.

Spotkanie na Słowacji było również poświęcone zbliżającemu się szczytowi Rady Europejskiej. W czerwcu w Brukseli unijni przywódcy omówią wspólną politykę bezpieczeństwa.

CZYTAJ TEŻ: MON przygotowuje Polskę do wojny. Zmieniane jest prawo >>>