Szef chadeków w Parlamencie Europejskim Manfred Weber uznaje odejście Varoufakisa za "pozytywny krok". Polityk przypomniał, że były szef resortu finansów w ostatnich dniach atakował partnerów w Unii Europejskiej nazywając ich "terrorystami".

- Gdy polityk mówi takie rzeczy partnerom, nie może dłużej brać udziału w negocjacjach w imieniu swojego kraju - powiedział Weber. Jednocześnie szef Europejskiej Partii Ludowej zwrócił uwagę na to, że ta rezygnacja nie rozwiązuje greckiego problemu. - Główną kwestią jest teraz to co premier Tsipras zaproponuje wierzycielom i miejmy nadzieję, że wyjdzie on z takimi propozycjami, które będą podstawą do dalszych negocjacji  - podkreślił Manfred Weber.

Gianni Pitella, szef socjalistów w europarlamencie podkreśla z kolei konieczność wznowienia rozmów z Grecją i zrobienia wszystkiego co konieczne, by osiągnąć porozumienie i uniknąć tzw. Grexitu.

- Możemy ponownie rozpocząć negocjacje z Grecją, bo są warunki do tego, by uratować Grecję, uratować strefę euro i uratować Europę - powiedział Pitella.

W środę podczas sesji plenarnej w Strasburgu odbędzie się debata na temat sytuacji w Grecji i przyszłości strefy euro. Grupa liberałów w Parlamencie uważa, że powinien w niej wziąć udział także premier Aleksis Tsipras. Według służb prasowych frakcji, z taką prośbą do greckiego premiera ma się zwrócić przewodniczący Parlamentu Martin Schulz.