W dzisiejszym zamachu terrorystycznym w Stambule zginęło ośmiu obywateli Niemiec, a dziewięciu zostało rannych - poinformował minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier. W wyniku samobójczego ataku życie straciło w sumie 10 osób, a 15 odniosło obrażenia.

Wiele wskazuje na to, że zamachowiec celowo wybrał grupę niemieckich turystów. Steinmeier powiedział, że to najpoważniejsze uderzenie terroru w Niemcy od wielu lat, ale kraj nie da się zastraszyć. Zapewnił, że razem z partnerami na całym świecie Niemcy będą dalej przeciwstawiać się terrorowi na wszystkich poziomach. W związku z zamachem niemiecki rządu zebrał się wieczorem na nadzwyczajnym posiedzeniu.

Kanclerz Angela Merkel przekazała rodzinom zabitych i rannych wyrazy współczucia. Do wybuchu w Stambule doszło przed południem na popularnym wśród turystów placu Sultanahmet. Zdaniem tureckich władz, doszło do samobójczego ataku, którego sprawcą był młody Syryjczyk powiązany z tak zwanym Państwem Islamskim.