- Mogę potwierdzić, że Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji będzie prowadził postępowanie w tej sprawie – powiedziała Bialik.

W środę MSZ poinformowało, że w zamachu zginęło dwoje Polaków - rodzice dwóch dziewczynek, które uczestniczyły w koncercie w Manchesterze.

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, że brytyjskie służby potwierdziły, iż wśród ofiar śmiertelnych poniedziałkowego zamachu w Manchesterze znajduje się co najmniej dwoje obywateli RP, a jeden został ranny. Łączymy się w bólu z rodziną i bliskimi ofiar i przekazujemy najszczersze wyrazy współczucia. Informujemy, że konsulowie otoczyli opieką rodzinę ofiar  - podkreślono w oświadczeniu.

Poinformowano też, wśród rannych jest jeszcze jeden Polak, szef MSZ Witold Waszczykowski poinformował z kolei, że mężczyzna przeszedł operację. Jego rodzina – jak podał resort – jest pod opieką konsularną.

Ministerstwo apeluje też do wszystkich Polaków przebywających w Manchesterze "o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do zaleceń miejscowych służb".

W poniedziałek wieczorem w Manchesterze doszło do ataku terrorystycznego, w którym zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych, z czego 59 musiało być hospitalizowanych. Po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena terrorysta–samobójca zdetonował ładunek wybuchowy.

Zamach w Manchesterze był najpoważniejszym zamachem w Wielkiej Brytanii od czasu ataków na system komunikacji publicznej w Londynie w lipcu 2005 roku, w których zginęły 52 osoby (w tym trzy Polki), a blisko 800 zostało rannych.