Poprawki do konstytucji - wydłużające kadencję głowy państwa z 4 do 6 lat - zgłoszone zaledwie tydzień temu przez urzędującego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa rozpatrzono w ekspresowym tempie. W decydującym głosowaniu poparło je 392 z 450 deputowanych do Dumy, zaś przeciwko było jedynie 57.

Teraz poprawki musi zaakceptować Rada Federacji, czyli wyższa izba parlamentu, oraz parlamenty regionalne. Z tym nie będzie żadnych problemów, bo dominują tu politycy związani z Jedną Rosją, partią, która niepodzielnie rządzi Rosją.

Przyjęcie konstytucyjnych poprawek otwiera drogę do powrotu Władimira Putina na Kreml. Po wejściu nowego prawa w życie zostaną zapewne rozpisane nowe wybory prezydenckie. Najprawdopodobniej już w przyszłym roku. Putin będzie mógł w nich wystartować, a jego wygrana jest z góry przesądzona - wciąż jest bowiem najpopularniejszym rosyjskim politykiem.