Zapatero walczy z bezrobociem statystyką
Hiszpański premier Jose Luis Zapatero obiecał, że w ciągu najbliższych miesięcy odzyska milion miejsc pracy, które zniknęły w 2008 roku. Lewicowy szef rządu zamierza dokonać cudu... manipulując statystykami.
- Kryzys przeczekaj w kamaszach
- Merkel nie radzi sobie z kryzysem
- Po bankowym trzęsieniu grozi nam tsunami
- Gospodarcze ONZ receptą na kryzys
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zapatero podsumowując miniony rok, nazwał go trudnym. Nic dziwnego. W ciagu ostatnich 12 miesięcy pracę w Hiszpanii straciło milion osób. Obecnie w tym kraju jest zarejestrowanych ponad 3
mln bezrobotnych.
Hiszpański premier podczas spotkania z dziennikarzami oświadczył, że już od marca sytuacja zacznie się gwałtownie polepszać, a do końca roku jedna trzecia bezrobotnych wróci do pracy. W
Hiszpanii faktycznie może dojść do cudu gospodarczego, ale nie za sprawą obiecanych przez Zapatero inwestycji państwowych, tylko... odpowiedniej interpretacji statystyk.
W tym roku hiszpańskie Ministerstwo Pracy wydało jedynie 901 pozwoleń na zatrudnienie dla osób, które nie są obywatelami Unii Europejskiej. To o 94 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Właśnie
Marokańczycy, Boliwijczycy i Kolumbijczycy stanowią ogromną część zarejestrowanych bezrobotnych. W momencie, kiedy pozwolenia na pracę nie zostanie im przedłużone - nie będą ujmowani w
oficjalnych statystykach. A dane o bezrobociu pozwolą Zapatero mówić o cudzie.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!