Kucharz mafii przerobił setki ciał na rosół
Meksykańskie wojsko zatrzymało szefa kuchni jednego z tamtejszych gangów. Jego specjalnością było...przerabianie na "zupę" członków rywalizujących karteli narkotykowych z północy kraju. Tylko w ubiegłym roku El Pozolero "ugotował" 300 narcotraficantes - przemytników narkotyków.
- Dziecko zabiło sześć byków
- "Zabijemy, a później pójdziemy na kawę"
- Mafijny zabójca trafił za kraty
- Ciała dilerów usłały granicę Meksyku i USA
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
El pozole to rodzaj zawiesistej meksykańskiej zupy przyrządzanej z młodej kukurydzy, mięsa, chile i rosołu drobiowego. Santiago Meza Lopez, El Pozolero, używał jednak innych składników.
Dostarczane mu ciała pomordowanych gangsterów macerował przez 24 godziny w pojemnikach z wodorotlenkiem sodu (żrąca zasada), a następnie resztki wylewał do zbiorowej mogiły w okolicach miasta
Tijuana.
Lopez zutylizował w ten sposób w 2008 roku, na zlecenie jednego z szefów kartelu Sinaloa, 300 przemytników. Jak sam zeznał używał tylko "męskich składników", nigdy nie
rozpuścił kobiety ani dziecka. Swój makabryczny zawód wykonywał od 9 lat, a za pracę dostawał 600 dolarów tygodniowo.
Pozolero został zatrzymany na autostradzie niedaleko Tijuany. Jest to obecnie jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Meksyku, a nawet Ameryce Północnej. W leżącym na granicy z USA mieście
przecinają się bowiem interesy najpotężniejszych gangów narkotykowych tego kontynentu. Niemal codziennie policja na ulicach Tijuany znajduje ofiary zwalczających się karteli. Ciała noszą
najczęściej ślady tortur, są pozbawione języków, albo głów. W ubiegłym roku w wojnie narcotraficantes zginęło około 6 tys. osób.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!