Jak śpiący pijak jeździł niemiecką koleją
Pewien obywatel Niemiec następnym razem pomyśli dwa razy, zanim upije się do nieprzytomności na imprezie. 27-letni mieszkaniec Warngau w Bawarii zasnął na kanapie w trakcie przyjęcia. Rozbawieni koledzy nieszczęśnika zanieśli go wraz z meblem na stację i wsadzili do pociągu. Pijak obudził się bardzo daleko od domu.
- Niemcy walczą z prostytucją za 100 euro
- Są chętni na gazowaną wódkę?
- Masakra na paradzie w Niemczech
- Polska ambasada kontra żarty w "Top Gear"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Żart przyjaciół balangowicza udał się znakomicie. Imprezowicz spał smacznie, kiedy wraz z kanapą został wsadzony do wagonu towarowego pociągu bawarskich linii kolejowych Bayerischen Oberlandbahn (BOB), jadącego w stronę Monachium.
>>>Są chętni na gazowaną wódkę?
Miarowy stukot kół pociągu tylko ukołysał nadużywającego alkoholu młodzieńca do mocniejszego snu. 27-latek przejechał z Warngau do odległej o kilkadziesiąt kilometrów miejscowości Holzkirchen i nawet tego nie zauważył. Cały czas chrapał w najlepsze na kanapie.
>>>Kto jest największym pijakiem w Europie
Dopiero w Holzkirchen pracownicy kolei zauważyli nadprogramowy bagaż w wagonie. Chcąc pozbyć się śpiącego gapowicza po prostu wystawili kanapę na peron, gdzie skacowany Niemiec spał dalej, dopóki nie obudził go patrol policji. Zdumiony mężczyzna otworzył oczy. Zamiast domu pełnego rozbawionych gości zobaczył małą stacyjkę w małej miejscowości daleko od domu...
Funkcjonariusze podkreślili w raporcie, że podróż powrotna wraz z kanapą nie wchodziła w grę.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!