Terroryści mieli bazę na Mazurach
Polskie służby współpracowały z niemiecką organizacją terrorystyczną? Trudno w to uwierzyć, ale tak wynika z dokumentów, do których dotarli dziennikarze "Superwizjera" TVN. Według tych informacji, w latach 70. radykałowie z Frakcji Czerwonych szkolili się w bazie na Mazurach.
- Politycy będą mówić o więzieniach CIA
- Prokuratura: Samoloty CIA lądowały w Polsce
- Kwaśniewski: Więzień CIA w Polsce nie było
- Zaginął raport o więzieniu CIA w Polsce
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Terrorystów, którzy krwawo walczyli z kapitalizmem, podkładając bomby i organizując zamachy na polityków, poszukiwała policja całej zachodniej Europy. Wiele wskazuje jednak na to, że ukrywali się w Polsce.
Wysoko postawiony oficer polskich służb PRL w 1977 roku próbował nawiązać w tej sprawie współpracę ze służbami RFN. Zgłosił się do ambasady Niemiec i powiedział, że w tajnym obozie w Mrągowie, na Mazurach, szkolą się lewicowi radykałowie z Frakcji Czerwonych (Rote Armee Fraktion) - dowiedzieli się dziennikarze programu "Superwizjer".
W zamian za ujawnienie dokumentów, które potwierdzałyby te sensacyjne doniesienia, oficer żądał azylu z zachodnich Niemczech.
Niestety, zanim zapadły jakiekolwiek decyzje, obóz szkoleniowy RAF został zlikwidowany. W ambasadzie RFN pracował bowiem agent NRD-owskiej służby bezpieczeństwa Stasi, który opisał sprawę w raporcie do swoich przełożonych. Do tego dokumentu dotarli teraz dziennikarze.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!