Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Rympałek chciał zbudować "polski gang"

2008-05-02 | Ostatnia aktualizacja: 16:21 | Komentarze: 0 | skomentuj
Gangster Rympałek chciał przejąć kontrolę nad gangami z północno-zachodniej Polski

Gangster Rympałek chciał przejąć kontrolę nad gangami z północno-zachodniej Polski Fot. fot. materialy policji / Inne

Osławiony organizator napadu stulecia, czyli gangster o pseudonimie Rympałek, chciał przejąć kontrolę nad gangami z północno-zachodniej Polski - dowiedział się tygodnik "Wprost". "Uwielbiał luksusy. Po 10 latach odsiadki brakowało mu wystawnego życia" - powiedział jeden z oficerów warszawskiego CBŚ.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zatrzymany pod koniec kwietnia Marek Cz., pseudonim Rympałek, wcale nie ukrywał się w Niemczech jak podejrzewała policja, ale regularnie bywał w Warszawie. Wynajmował tu kilka mieszkań. "Uwielbiał luksusy. Po 10 latach odsiadki (wyszedł z więzienia w czerwcu 2007 roku) brakowało mu wystawnego życia. Za ostatnie z mieszkań, które wynajął w Wilanowie, płacił ponad 2500 zł miesięcznie. "Lokal był wyposażony w supernowoczesny sprzęt audio-video, jakiego żaden z nas nigdy nie widział. Ciekawe skąd miał na to pieniądze, skoro jest bezrobotny i nie zostało mu nic ze skoków sprzed lat" - zastanawia się na łamach tygodnika "Wprost" oficer warszawskiego CBŚ.

Rympałek był częstym gościem warszawskich kasyn, gdzie pożyczał pieniądze na wysoki procent. Gangster, jako jeden z nielicznych, był przeciwko dopuszczeniu do najważniejszych pozycji w przestępczym półświatku bandytów z terenów byłego ZSRR i Turcji. Na tych uprzedzeniach, bardzo silnych wśród gangsterów, chciał budować swój nowy gang - pisze tygodnik "Wprost". Rympałek próbował zjednać sobie gangsterów z grupy "mokotowskiej", którzy pracowali kiedyś dla niego. Zdążył jednak podpaść niedobitkom "Pruszkowa", od których chciał ściągać haracz.

Marek Cz. był poszukiwany listem gończym. Miał odbyć odwieszoną część kary więzienia. Do końca wyroku zostało mu tylko kilkanaście miesięcy. Policjantom miał powiedzieć, że po tylu latach za kratami nie chciał po prostu wracać do więzienia, bo każdy jeden dzień więcej na wolności był dla niego bezcenny.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «