Według planu bandytów, Najsztub miał zginąć w Krakowie. Gangsterzy powiązani z gangiem pruszkowskim wymyślili, że zabójca odda strzał do dziennikarza z okna specjalnie wynajętego mieszkania.

Sprawa jest o tyle zagadkowa, że gangsterzy nie wyjawili, dlaczego chcieli zamordować dziennikarza. Także sam Piotr Najsztub utrzymuje, że nie ma pojęcia, za co i komu podpadł. Być może ma to związek z jego tekstami.

Swego czasu jako dziennikarz śledczy Najsztub pisał między innymi o sprawie Elektromisu i korupcji wśród poznańskich policjantów.