Niosła dziecko, gdy balkon spadł jej na głowę
Tylko cud sprawił, że spadający balkon nie zmiażdżył maleńkiego dziecka. Tuż przed wypadkiem przechodząca pod balkonem kobieta oddała maleństwo swemu mężowi. Wtedy runął na nią potężny kawał betonu. Kobieta "w stanie poważnym" trafiła do szpitala.
- Mała dziewczynka wypadła z trzeciego piętra
- Babcia się zagapiła, dziecko spadło z balkonu
- Dwoje ludzi zginęło po upadku z balkonu
- Chłopiec wypadł z balkonu i złamał kręgosłup
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Około południa młoda kobieta razem z rodziną spacerowała po warszawskim Mokotowie. Młodzi ludzie zatrzymali się na moment na wysokości Puławskiej 16.
"Szli chodnikiem. Kobieta około trzydziestki, mężczyzna i dziecko. Dosłownie sekundę przed wypadkiem ona przekazała dziecko swojemu mężowi. I wtedy spadł na nią wielki kawał gruzu. Nie wiem, jak ona to przeżyła, ale gdyby trafione zostało dziecko, to nie miałoby szans" - opowiada dziennikowi.pl świadek wypadku, pracownik restauracji.
"Krew dosłownie lała się jej z głowy. To był straszny widok. Byłyśmy przerażone" - relacjonują kobiety pracujące w pobliskim banku.
"To stary budynek. Balkony ma w fatalnym stanie. Właściwie na naszych oczach gruz odpadł i trafił tę kobietę w głowę" - opowiadają kobiety pracujące w pobliskim banku. "Teraz same się boimy. Przecież codziennie w drodze do pracy przechodzimy pod tymi samymi balkonami" - dodają.
Kobieta z poważnymi ranami głowy trafiła do szpitala przy ulicy Barskiej. Dziecku nic się nie stało.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!