W miejscowości Idźki na Podlasiu 4,5-letni chłopczyk spadł z niezabezpieczonego balkonu. Maluch był pod opieką babci, która się zagapiła i nie dopilnowała dziecka.
Wypadek wydarzył się wczoraj po południu. Maluch bawił się w domu jednorodzinnym pod opieką 53-letniej babci. W pewnej chwili . Była to betonowa płyta, Chłopczyk .
Babcia odnalazła zapłakanego malucha na trawniku pod balkonem. Pogotowie zawiozło chłopczyka na obserwację do białostockiego DSK. N. Policjanci oszacowali, że chłopiec spadł z wysokości 4 metrów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|