40 mln zł na podwyżki dla urzędników NFZ
Po raz kolejny okazało się, że nawet jeśli brakuje pieniędzy na szpitale, to zawsze znajdą się one dla urzędników z NFZ - oburza się "Fakt". W przyszłym roku ich pensje mają wzrosnąć o 40 milionów zł.
- Koniec tanich wczasów dla urzędników
- Polscy lekarze zarabiają bajońskie sumy
- Urzędnik przyjedzie na kontrolę limuzyną
- Są pieniądze dla dzieci chorych na raka
- "Kogo mam ratować, jak dwóch pacjentów umiera"
- Kontrakt dla żony szefa NFZ
- Szpitale ratując życie, wpadną w długi
- Rząd tnie podwyżki
- Za rok nie będzie Narodowego Funduszu Zdrowia
- Opłaty za poród nielegalne
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Projekt nowego budżetu NFZ trafił już do komisji zdrowia. Późną jesienią prawdopodobnie trafi pod obrady Sejmu. Jeżeli posłowie go zaakceptują i przekażą funduszowi dodatkowe 40 mln zł na wypłaty, to każdy z urzędników zarobi o ok. 15 proc. więcej niż do tej pory. Czyli dostaną do ręki średnio po ok. 500 zł - pisze "Fakt".
Tymczasem tylko w tym roku na pensje ponad 4 tysięcy pracowników NFZ przeznaczono w budżecie państwa aż 255 mln zł. Wychodzi z tego, że średnia miesięczna wypłata urzędników funduszu to prawie 5 tys. zł brutto. Sam prezes firmy Jacek Paszkiewicz dostaje miesięcznie ponad 16 tys. zł brutto. Po podwyżce jego pensja wzrośnie do prawie 18,5 tysiąca zł. A jego szeregowy pracownik będzie zarabiał średnio prawie 5,6 tys. zł - wylicza "Fakt".
Czy to jest sprawiedliwe, jeśli weźmie się pod uwagę skąpe budżety szpitali oraz głodowe pensje pielęgniarek? - pyta "Fakt". Ministerialnym urzędnikom bliższy jest los kolegów z NFZ niż przyszłość lekarzy, pacjentów i pielęgniarek.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!